Witam!
Mój synek przez 3 ostatnie miesiące w brzuszku był Jasiem, ale gdy położna w szpitalu powiedziała mi, że to już czwarty Janek dzisiaj pojawił się na żwiecie w tym szpitalu zrezygnowałam. Później synek był Kryspinem, za co wyklęła nas większa czężć rodziny z babciami na czele. No i po tygodniu bezimiennożci został Kamilem. Grunt to się nie ugiąć presji babć, cioć itp. no i krzywdy dziecku nie zrobić, trochę żałuję tego Kryspina, tym bardziej że już dwóch maluchów o tym imieniu znam, więc może nie byłby wcale takim oryginałem. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy.