[usunięto link] wrote:
To te same tabletki, tylko przeznaczone na eksport. Sama parę razy takie dostałam z zapewnieniem, że skład jest taki sam. Trafiały mi się w j. rosyjskim, włoskim, angielskim, niemieckim. Na szczężcia na opakowaniu była naklejka ze żciągą dzięki czemu się nie pogubiłam. Wersje na eksport w przypadku moich tabletek są tańsze. U ciebie też?
To nie są wersje na eksport, ale z importu równoległego. Ginekolog poleciła mi się o takie pytać, bo wtedy są tańsze. Tez miałam juz w różnych językach 🙂