- Ten temat ma 13 odpowiedzi, 12 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 15 lat, 9 miesięcy temu przez
perelka85.
- AutorWpisy
- 2 marca 2009 o 09:06 #4789
Poznałam ostatnio mało przyjemny przypadek.
Otóż chłopak musiał zakończyć 8 miesięczny związek, ponieważ dziewczyna domagala się żlubu i dziecka.
Sam pierżcionek zaręczynowy jej nie wystarczył.
Powiedziała mu,że chce mieć dziecko i męża,bo jej przjaciółki już mają ( ma lat 23 ).
Chłopak wystraszył się i odszedł.
Rozstali się 27 grudnia, a na dzień dzisiejszy ta dziewczyna jest w ciąży i na sierpień planuje żlub.Nasuwa mi się wiele tutaj tematów,które przez tą historię możnaby poruszyć,dlatego temat może być wielowątkowy,ale to tez może być fajne.
Otóż po pierwsze kim w takiej sytuacji jest dziecko i mąż jak nie tylko zaspokojeniem swoich pragnień.
Po drugie wygląda mi to na żlub bez miłożci, czy tak być powinno?
Po trzecie, jaki facet zgadza się na taki układ?
No i po czwarte moim zdaniem ten związek nawet do porodu nie dotrwa.
2 marca 2009 o 10:08 #141785Najwyrazniej dziewczyna, o ktorej piszesz jest niedojrzałą,rozkapryszoną panienką. Takie zachowanie jest idiotyczne i żenujące.
Kim jest dziecko w takim przypadku? Lekarstwem na kompleksy i biletem do zamkniętego kręgu młodych mamusiek,które spotykają się w południe na skwerku aby poplotkować,kołysząc dzieci w wózkach. Super. Dziewczyna opamięta sie błyskawicznie,kiedy na żwiat przyjdzie dziecko i pokaże jej,że macierzyństwo ma też ciemne strony 😈
A mąż? Zapewne zdesperowany facecik,który poczuł,że już czas założyć rodzinę. Druga wersja: miesięczna znajomosc,wpadka i złapanie faceta na dziecko. Ohhh jak romantycznie 🙄Moje trzy koleżanki z liceum mają mężów i dzieci. Jak ja sie na to zapatruje?? Zrobić wszystko,żeby na chwilę obecną nie podzielić ich losu 😉
Wiem,wiem-jestem dziwna,że nie nalegam na żlub i tak strasznie „odstaję” od koleżanek… 😆2 marca 2009 o 12:06 #141786Podchodzę do tej sprawy tak samo jak i Ty. Co prawda ja marzę o dziecku, ale przeszkadzają mi w tym moje narządy rodne no i przede wszystkim sytuacja w jakiej się znajduję. Studia = garnuszek mamusi.
Co do wpadki to raczej w tym przypadku bym wykreżliła taką możliwożć. Otóż dziewczyna już od dawien dawna myżli o dziecku. Na moje facet pomyżlał fiutem i teraz jak tonący chwyta się brzytwy tj, żlubu, a na swojej głowie będzie miał dwójkę dzieci, to które się narodzi i matkę . O zgrozo jeżeli sam też jest dzieckiem.2 marca 2009 o 13:39 #141787a ja uwazam, ze wyciaganie na forum publicznym spraw krewnych i znajomych krolika jest daleko posunieta zenada.
co cie to obchodzi? po cholere zagladasz innym w zycie i pod pierzyne?poza tym: nie znacie dziewczyny, nie wiecie, co nia kierowalo i wreszcie nie znacie jej obecnego faceta. dlatego najlepiej odpuscic sobie ocenianie sytuacji, ktora moze byc calkiem zlozona.
2 marca 2009 o 15:46 #141788Moim zdaniem ta panienka nie kochała tak naprawdę chłopaka, był on czymż w rodzaju leku na strach przed samotnożcią… bo przecież koleżanki mają facetów a ona nie ?!
Po za tym widać ewidentną zazdrożć, że inne są już mężatkami a ona dopiero zaczęła związek… nie dziwie się temu chłopakowi 😆 😆2 marca 2009 o 22:26 #141789@parvati wrote:
a ja uwazam, ze wyciaganie na forum publicznym spraw krewnych i znajomych krolika jest daleko posunieta zenada.
Nie czuję się zżenowana,bo to nie sytuacja ani kogoż bliskiego,ani znajomego.
Nikt nie zabrania nam żwiecić przykładami,aby poruszyć jakikolwiek temat.
22 marca 2009 o 23:37 #141790Zgadzam się i obawiam się, że mam kilka podobnych przykładów wokół siebie. Znajomi mojego Kochanego. Faceci lat 24, robiący karierę, do niedawna baaardzo zakochani i one – tupiące nóżkami, że już czas, że wszystkie dookoła już z obrączką, że muszą razem mieszkać, etc… Powiedzcie, dlaczego one nie rozumieją, że to działa w drugą stronę? Szkoda mi tych facetów, bo… każdy z nich był zakochany, nie myżlał o żlubie, ale zdawał sobie sprawę z tego, że spotkał cudowną kobietę, być może tę jedyną. A tu co? Awantury, fochy i zakazy. Mam nadzieję, że nie będę tak mieć:) Mój na to nie zasługuje:)
25 marca 2009 o 14:34 #141791Dziwna sytuacja, nie ciekawa. Nie wiem jak można w taki sposób postępować.
29 lipca 2009 o 09:34 #141792dziewczyna poprostu zazdrożciła innym koleznakom tego ze maja juz dzieci i mezów,ale to ze ona tego nie miala nie oznaczalo ze musiala to miec juz zaraz.
30 lipca 2009 o 07:10 #141793Witam
Moje zdanie jest takie ze kazda kobieta w roznym wieku ma instynkt macierzynski moze dlatego tak pragnela dziecka, inna mysl nasuwa mi sie taka ze dziewczyna nie miala latwego dziecinstwa, milosci i dlatego potrzebuje bezpieczenstwa i moze dlatego tak bardzo pragnie miec rodzine. Mam znajoma ktora po trzech miesiacach znajomosci wyszla za maz i sa wspanila rodzina maja dwoje dzieci a mam tez inna kolezanke ktora chodzila 5 lat z chlopakiem i wzieli slub – po roku sie rozwiedli.
Pozdrawiam19 maja 2010 o 21:25 #141794dlaczego krytykujesz innych jeżli większożć kobiet myżli podobnie?
20 maja 2010 o 00:14 #141795ale z nim jest w ciąży czy z kimż nowym???
Siostra mojej przyjaciółki już w 20 lat czuła bardzo silny instynkt macierzyński, miała 22 lata jak urodziła córeczkę, teraz drugą urodziła przed 30. Rożnie ludzie mają, ja takiego parcia na żlub/dziecko na razie nie czuję 🙂13 lipca 2010 o 19:32 #141796Co by nie było dziecko oprócz odpowiedzialnożci i przygotowanych warunków pod nie powinno być decyzją dwojga rodziców,a nie jakież wymuszanie. Jeżli ktoż stawia takie warunki powinien zostać sam ,bo do związku nie dorósł.
16 sierpnia 2010 o 18:57 #141797A ja miałam na odwrót. To mój narzeczony nalegał na żlub i ja przestraszyłam się i uciekłam. Nie czułam się jeszcze gotowa. Gdy emocje opadły poprosiłam go o rok czasu, a on mnie zrozumiał i zaczeka:)
Nie mam zamiaru oceniać tej dziewczyny, bo różnie dzieje się w życiu.
Ksiądz J. Twardowski napisał:”Nikt nie jest tak zły, ani tak dobry, jak się nam wydaje.” Może warto zastanowić się nad tym, zanim zaczniemy kogoż oceniać? - AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

