@mellodiv wrote:
Zauroczenie wydaje się o wiele silniejsze od miłożci. Nie dostrzegasz wad drugiej osoby, idealizujesz ją, uwielbiasz, ubóstwiasz i w ogóle. Kompletny entuzjazm, chęć ciągłego gruchania, spędzania ze sobą czasu i tak dalej.
W miłożci jest nieco inaczej. Przychodzi ona z czasem i jest bardziej stonowana. Dostrzegasz wady partnera, ale akceptujesz je. Wiesz, że jest dla Ciebie ważny, ale nie ma już tych wszystkich nastoletnich motylków w brzuchu, słodkich SMSików. Miłożć to partnerstwo, zaufanie, wspólne życie i radzenie sobie z problemami.
dokładnie. podpisuję się pod każdym słowem 😉