- Ten temat ma 10 odpowiedzi, 10 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 6 miesięcy temu przez
Johani.
- AutorWpisy
- 13 czerwca 2008 o 15:20 #3850
jak uporac sie z przeszloscia zapomniec kogos kto rozbudzil cie i kogo pozadalas bardzo mocno
13 czerwca 2008 o 18:20 #123896czasmi trudno jesli faktycznie komus oddano z siebie wyrz zywego uczucia… zapomniec? hmm… czas i nie widywanie tej osoby oraz danie sobie samej szanse na otorzenie sie do innychy poznanie innych osob towarzystwa to moze szybko uleczyc… docen siebie i uwierz ze bez tej osoby jestes kims.
13 czerwca 2008 o 20:17 #123897przenież te same emocje na zupełnie inną, wartą tego osobę. tak po prostu.
15 czerwca 2008 o 15:07 #123898…Pożądać kogoż innego jeszcze mocniej…excuse moi, Francuska
15 czerwca 2008 o 20:32 #123899teraz wiem ze to byla po prostu pomylka a ta osoba w ogole nie zasluzyla sobie nawet na takie cieple myslenie o niej z mojej strony, myslalam ze jest ok, ale pewne fakty rozwialy moje nadzieje wiec o niej zapomne na pewno, kiedy byla ta wymarzona dzis zostala juz tylko moja wyobraznia i fanaberia, i obym juz jej nie spotkala..
5 lipca 2008 o 11:14 #123900Mi sie akurat wydaje ze do konca to sie nie da bo ta osoba zawsze bedzie w Twojej pamieci, ale poprostu baw sie , zyj…. spotykaj sie z innymi osobami a zobaczysz ze nawet nie wiesz kiedy, bedziesz coraz mniej myslec o tej osobie
5 lipca 2008 o 11:54 #123901Cięzko jest zapomniec..
ja miałam taką osobę: walniętą nieprzewidywalną szaloną pociągającą.. po prostu obłed gdy był oraz obłed gdy go nie było.. nie mogłam normalnie funkcjonować.. wystarczyło mi to, ze na niego patrzę, ze do mnie mówi, ze idziemy razem, ze siedzimy, ze dotkniemy sie czy pocałujemy, ze spotkamy się [!!] na tej samej imprezie i wymienimy dwa zdania. Stałe jego zdanie brzmiało: „Od dziż się nie kłamiemy C.”
A on cóz, nie zasługiwał na mnie. Rozbudził, rozniecił płomień i .. poszedł dalej a ja paliłam wszystko dookoła. I podobno nie tylko ja.. bo takich jak ja było z 3 lub 4. I każda biegała z wywieszonym jęzorem i z nadzieją w spojrzeniu. Nie wiem co On w sobie miał..
Wyleciał [niby na stałe] z Polski.
A ja.. cóż: ledwo zyłam, ciagle myslalam, ciagle mowilam o nim, w zartach, na powaznie, krzyczac, płacząc..
W takich sytuacjach fajnie jest miec przyjaciół.. od początku stali z boku, nie krytykowali mnie, ale pomagali, podpowiadali, lub po prostu byli i trzymali za ręke gdy kolejny raz sie nie pojawił tam gdzie sie umowilismy.
Zniszczył mnie. Ale już mam się dobrze..
I już nie płaczę 😉
Zapominam powoli, ale wiem, ze robie cos wreszcie dla siebie i ze na dobre mi to wyjdzie 😉
powodzenia 😉6 lipca 2008 o 09:00 #123902@francuska28 wrote:
jak uporac sie z przeszloscia zapomniec kogos kto rozbudzil cie i kogo pozadalas bardzo mocno
skoro go pozadalas, zapomisz szybko. od razu widac, ze nie byla to milosc- a tyko milosc bedzie sie pamietac na zawsze.
25 lipca 2008 o 06:58 #123903najlepiej znaleźć sobie jakież zajęcie, hobby, albo nowy obiekt uczuć. 🙂 sposób niezawodny.
6 listopada 2008 o 07:59 #123904Najważniejszych chwil w życiu się nie zapomni nigdy,najlepiej to swoje wycierpieć i wypłakać.A najlepszym lekarstwem na strą miłożć jest nowa miłożć:)
21 listopada 2008 o 22:29 #123905Jak ??? włączyć dobry film i się … upić 🙂
głupie pytanie – oczywiżcie że zapomnieć, choc to może troche potrwać. Nie sądzę, aby ktoż udzielał korepetycji w zapominaniu. Sama to musisz zrobić. - AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

