to było tak: uprawiałam petiing z chłopakiem, nie doszło do wytrysku, ale na poczatku zołądź była mokra, no wilgotna, potem juz chyba członek był suchy ale na bank nie pamietam. Całe nieszczescie w tym, ze po wszytskim poczułam lekki ból w pochwie i dotknełam sie tam.. odruchowa..włozyłam palca moze na 2,3, cm nie głebiej, wydaje mi sie ze nie był mokry, co najwyzej wilgotny ale tego tez nie jestem pewna.
po tym wszytskim tak spanikowałam(to był dzien płodny) ze po 31 godzinach łyknełam postinor, po kolejnych 12h kolejna tabletke.(wiem ze moze niepotrzebnie, ale nie mam zadnych skutków ubocznych a od tego mineło juz 8 dni)
wtedy miałam dzien płodny, wydaje mi sie ze na drugi dzien rano miałam jajeczkowanie, a postinor wziełam dopiero wieczorem….
cholernie sie boje..pewnie jeszcze nie dorosłam….
jest szansa ze moge byc w ciąży?
(wiem ze napewno panikuje..ale…no własnie)
prosze odpowiedzcie jak myslicie/