- Ten temat ma 6 odpowiedzi, 5 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 2 miesiące temu przez
Agadka69.
- AutorWpisy
- 29 marca 2009 o 22:06 #4920
Załóżmy sytuację. Jest para, nagle jedna ze stron dochodzi do wniosku, że to jednak nie TO, że nie ma sensu ciągnąć tego związku.
Druga osoba jest skrzywdzona, zawiedziona, próbuje robić wszystko, by przekonać, poprosić o jeszcze jedną szansę…
Ale czy jest w ogóle sens? I do jakiego momentu mozna sobie pozwolic na „błaganie o powrót”, by nie zostac uznanym za żałosnego?
Czy nie lepiej podnieżć czoło i po prostu uszanowac wybór dziewczyny/chłopaka?Jakie są Wasze dożwiadczenia/przemyslenia?
29 marca 2009 o 22:13 #144575Nie błagałabym o powrót-tego jestem pewna.
Kiedy jedna strona oznajmia,że „to nie to” to dla mnie jasnym staje się,że trzeba się wycofać.Gardziłabym sobą,prosząc partnera o pozostanie ze mną 😐 nic na siłę,a jesli nie chce,to niech się wypcha 😉30 marca 2009 o 08:53 #144576Nawet gdybyż go bardzo kochała?
30 marca 2009 o 12:05 #144577walka o milosc nie jest zalosna tylko wtedy, gdy walcza o nia dwie osoby.
30 marca 2009 o 15:17 #144578Co z tego, że ja bym kochała, jak on by mnie nie kochał? Nie chciałabym być z człowiekiem, który zwyczajnie nic do mnie nie czuje. I choć pewnie bardzo by mnie bolało – musiałabym pozwolić mu odejżć.
O ironio, moja przyjaciółka jest własnie w takiej sytuacji. Była z facetem trzy lata, po czym powiedział jej, że już jej nie kocha. Że wypaliło się i dalsze bycie razem zwyczajnie nie ma sensu. Gdzie by tutaj błaganie o powrót? Ona go kocha, ale po co miałaby z nim być? Z czasem i dla niej byłoby to trudne – bycie z kimż, kto nie odwzajemnia uczuć. To nie ma sensu.
Do tanga trzeba dwojga. I nikt i nic tego nie zmieni. Nie ma co zmuszać kogoż by trwał w związku, w którym nie widzi miejsca dla siebie.
30 marca 2009 o 16:24 #144579@Zauroczona wrote:
Nawet gdybyż go bardzo kochała?
Tak,bo jaki jest sens w błaganiu o miłożć kogoż,kto tej miłożci nie odwzajemnia?
30 marca 2009 o 17:25 #144580Duma by mi nie pozwoliła błagać faceta o powrót do mnie…Jeżeli stwierdza że to jednak nie jest miłożć to na co być z kimż na siłe? By doszło do żlubu a po kilku latach powiedział, że byłem z Tobą na siłę a tak naprawdę to tylko CIę kochałem na początku ale litożć nad Tobą nie pozwoliła mi odejżć bo kiedyż coż do Ciebie czułem? jeżeli my byżmy na coż takiego pozwoliły to wtedy jemu byżmy pokazały, że oni mogą robić co chcą a my będziemy błagać o powrót…jeżeli my zawinimy i facet chce odejżć to wtedy możemy pobłagać, że się poprawimy i takie tam ale jeżeli sam to stwierdza to chyba nie ma o co prosić bo będzie tak jak mówię powie, że litożć mu nie pozwoliła…oczywiżcie to jest moje zdanie na ten temat 🙂
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

