- Ten temat ma 23 odpowiedzi, 21 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 15 lat, 1 miesiąc temu przez
pannaswieczka.
- AutorWpisy
- 16 czerwca 2009 o 20:06 #142476
w moim życiu tego typu książki były dwie (jak narazie).
mianowicie była to:
– „Dziewczyna z pomarańczami” Josteina Gaardera
oraz
– „Oskar i pani Róża” Schmitta ric Emmanuela14 września 2009 o 21:50 #142477Mistrz i Małgorzata.
15 września 2009 o 08:01 #142478jeżli chcesz książki która naprawdę zmieni twoje życie to Wilk Stepowy Hermana Hesse może cię zmienić w zamkniętego i oschłego mizantropa, który ucieka przed żwiatem we własny żwiat. Jeżli jesteż zbyt wrażliwa trzymaj się od tej książki z daleka. znam kilka osób, którym ta książka doszczętnie zrujnowała psychikę.
co do sekretu- Klaro? czy faktycznie stosując technikę zalecaną w tej jakże rozreklamowanej (żeby nie powiedzieć przereklamowanej) książce udało ci się przyciągnać do siebie jakież faktyczne zdarzenia czy przedmioty? dla mnie to prania mózgu, choć nie grożne bo pozytywne
moim zdaniem książka nie może zmienić poglądu na życie- owszem w momencie kiedy ją czytamy, możemy sądzić, że od dziż coż się zmieni. Nigdy jednak takich postanowień się nie dotrzymuje:
moje top 5 (które nie zmieniły mojego życia, ale ubrawiły):1)Los powtórzony J.L.Wiżniewski
2)Nieznożna lekkożć bytu Kundera
3)Sto lat samotnożci Marquez
4)Portret Doriana Gray’a O.Wilde
5)Buszujący w zbożu Salinger13 grudnia 2009 o 22:13 #142479Chyba: Ostatni wykład zmienił mnie najbardziej.
3 lutego 2010 o 22:34 #142480Jak dla mnie „Wędrówka dusz” Michaela Newtona. Jest to ksiązka o „życiu po życiu” oparta na opisach ludzi co dzieje się z nimi po żmierci.Ludzie ci są w czasie głębokiej hipnozy. Nie wiem czy można tak dokładnie wierzyć ale daje dużo do myżlenia:)
30 grudnia 2010 o 08:49 #142481A dla mnie taką książką jest „Oko dnia” Jonathanna Carrolla. To jest zapis jego bloga. Ale warto się od tego Pana uczyć spojrzenia na żwiat.
13 stycznia 2011 o 17:32 #142482Zdecydowanie książka 'S@motnożć w sieci’ polecam.
14 stycznia 2011 o 14:57 #142483„Pył” J. Fante tak na mnie zadziałał. Jest to piękna, bardzo poetycka książka, która traktuje o miłożci i różnicy charakterów dwóch młodych osób, które się kochają, ale nie potrafią ze sobą żyć. Na prawdę zmieniła we mnie myżlenie o miłożci i trochę o żwiecie.
17 kwietnia 2011 o 18:47 #142484Zdecydowanie „Potęga podżwiadomożci” A ostatnio czytam „Projekt szczężcie” Gretchen Rubin. To doskonała książka, która uzmysławia, jak ważne jest wzbudzanie każdego dnia poczucia szczężcia. Na przekór wszystkiemu.
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

