ehhh u mnie jest troche podobnie… jestem od prawie 2 lat mezatka.mam meza pijaka,ktory mnie wyzywa i nie szanuje.tak wiec nie powinien sie zdziwic ze poznalam kogos i ze z kims sie od paru miesiecy spotykam.
dla mnie najwazniejsze jest uczucie i zaufanie czego nie mam w malzenstwie a co dostaje od tego „drugiego”.bede sie niedlugo wyprowadzac.czekam tylko na sprzyjajace okolicznosci i troche wiecej oszczednosci 🙂
powiem tak:idz za glosem serca 🙂