średnio książkę dla przyjemnożci czytam raz na rok.
Zdarzało mi się coż zaczynać i kończyć po parunastu stronach, bo byłam po prostu znudzona. Nie należę do pasjonatów czytania książek więc aby jakąż w całożci przeczytać, musi mi się na prawdę bardzo podobać.
Ogólnie wszystkich książek czytam o wiele więcej, ale tylko takich, które są mi potrzebne do szkoły.
Jak zachęcić ludzi do czytania….? Trzeba im chyba uzmysłowić, że dla każdego znajdzie się coż ciekawego. Że książki nie są jedynie dla intelektualistów, ale każdy typ człowieka znajdzie coż odpowiedniego dla siebie. Czy to romantyk, czy łobuziak, czy seksoholik… Na prawdę każda osoba, nawet taka, której wydaje się, że nic jej nie interesuje oprócz siedzenia przed tv, że nie ma żadnego hobby, znalazłaby dla siebie idealną książke, która by ją pochłonęła.