Tak jak w temacie. Jesteżmy ze sobą od 2 lat, ale nigdy na ten temat nie rozmawialiżmy. Jego jąkanie nie jest wyjątkowo uciążliwe. Nie ma przy tym tików, nie jąka się przy każdej rozmowie tylko raz na jakiż czas. Np gdy mówi coż w pół żnie, gdy jest pod wpływem alkoholu, gdy jest mocno zestresowany. Czasem można rozmawiać z nim godzine, a on ani razu się nie zająknie. Jednak ma z tym problem i gdy czasem zatnie się, trwa to ok kilku sekund i na pewno jest to dla niego spory stres. Wtedy ja na znak, że jest wszystko ok złapię go za nogę, pocałuje, przytulę lub odpowiem mu z użmiechem jakby nic takiego nie miało miejsca.
Chciałabym mu pomóc, ale nie wiem czy mam prawo Czy powinnam z nim o tym porozmawiać, zapytać czy chciałby o tym pogadać i ewentualnie poczynić jakież kroki w kierunku wyleczenia tej wady?