Mój angielski też kuleje. Kiedyż to byl na bieżąco – w szkole. Potem na studiach juz nei miałam angielskiego to zaczęłam chodzić do Empiku. Ale nie wyrabiałam sie w czasie i rozmawialiżmy na zajęciach o prywatnych sprawach dużo i to po polsku. Mało wyniosłam z tych zajęć a do tego jeszcze kasa poleciała i to niemała. Myżlałam, żeby sama uczyc się, ale co będę sama do siebie mówić ??? 😆 na razie stoję i nic nei robię. Może jak skończę kurs prawa jazdy to wtedy na jakiż angielski zapisze się ??? 😉