- Ten temat ma 18 odpowiedzi, 6 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 1 miesiąc temu przez
Lady_Kala.
- AutorWpisy
- 4 maja 2009 o 12:08 #5100
Ostatnio kupiłam tusz Astor Volumetrix i poprostu porażka. W życiu nie miałam nic gorszego. Nałożyłam chyba z 10 warstw żeby wogóle go było widać ale i tak nie byłam zadowolona z efektu. Mimo, że jest nowy i użyty tylko raz wyrzucę go.
4 maja 2009 o 12:35 #147310Może szkoda wyrzucać. Nie używałam tego tuszu, więc nie wiem, ale na kogoż innego może podziałać lepiej. Tak więc proponuję go oddać w dobre ręce 😉
Z mojego dożwiadczenia najgorsze są 'bezfirmowe’ kosmetyki, ale firmowe też mogą być kiepska, jak widać.
4 maja 2009 o 12:44 #147311Miałam kiedyż i wcale nie narzekałam-ale trzeba umieć się nim malować bo ma specyficzną szczoteczkę-a w zasadzie grzebyczek!
W ogóle tusze Astora są godne polecenia-np Volume Artist!5 maja 2009 o 13:13 #147312No to wygląda na to, że ja nie potrafię go nałożyć:) To może napisz jak Ty go nakładałaż, że dobrze wyglądał. Miałam już wczeżniej tusze z grzebykami i nie miałam problemów z ich nakładaniem.
5 maja 2009 o 13:27 #147313Nooo generalnie to on się bardzo dobrze rozprowadzał!
Byłam z niego zadowolona! Nabierałam trochę tuszu,lekko wycierałam nadmiar z grzebyka o brzegi pojemniczka i tak jak zwykłym tuszem-tylko tak żeby tym grzebyczkiem jaknajdokładniej przeczesać wszystkie rzęsy!A patrzyłaż na opakowaniu: moze kupiłaż już otwarty i przyschnięty? albo przeterminowany? Kupiłam raz w SuperPharmie prez pomyłkę już otwartą i przeschniętą mascarę z Rimmela i się brzydko kruszyła i nie szło się nią pomalować!
5 maja 2009 o 13:35 #147314Data ważnożci jest w porządku. Nie wykluczam, że wzięłam tusz, który był już otwarty.
5 maja 2009 o 13:48 #147315Trzeba zwracać szczególną uwagę włażnie na te naklejki zabezpieczające przed otwarciem-osobiżcie strasznie mnie deneruje jak widzę,że ktos w drogerii wszystko wyodkręca,wyotwiera chociaż stoją testery… 👿
Bo potem taki tusz wysycha i nie wiadomo kiedy ktoż go kupi…5 maja 2009 o 13:56 #147316Kurcze ale te tusze to żaden nie miał naklejki zabezpieczającej…
5 maja 2009 o 14:11 #147317ja też miałam taki tusz, i uwazam ze jest swietny
5 maja 2009 o 14:13 #147318Hmm…. To wychodzi na to, że ja trafiłam na jakiż wybrakowany:)
5 maja 2009 o 14:21 #147319generalnie firma astor do moich ulubionych nie nalezy.
tusz volumetrix mialam i wiecej go nie kupie. po pierwsze: jest koszmarnie malo trwaly. od tuszu oczekuje, ze bedzie trzymal sie rzes od momentu nalozenia az do chwili, gdy zmywam makijaz. nie mam ochoty wracac do domu z czarnymi kropkami wokol oczu.
jesli ten tusz ma za zadanie jak jego nazwa wskazuje powiekszac objetosc rzes, to producent klamie. moje rzesy sa bardzo dlugie i grube. ten tusz: delikatnie je podkreslal i dobrze rozdzielal. ja akurat taki efekt lubie, ale rozumiem, ze ktos moze byc nim rozczarowany, bo obietnic producenta nie spelnia wcale.
i wreszcie: przez cala szczoteczke biegnie wglebienie, w ktorym gromadzi sie mnostwo tuszu. to jest oszustwo.
wiadomo, ze po tej polce cenowej nie mozna sie spodziewac zbyt wiele. ale wystarczy kilka zlotych dodac i ma sie swietny l’oreal beauty tubes lub materpiece max mf. wiadomo, ze nie kazdy ma ochote wydawac kase na lancome…ale wydajac kase na virtuose, nie trace forsy. a kupujac astor owszem.
5 maja 2009 o 14:35 #147320Ja po tuszu oczekuje, że pogrubi mi rzęsy i może je również odrobinę wydłużyć. Kupiłam wczoraj taki tani tusz w rossmanie słyszałam od koleżanki, że jest dobry i rzeczywiżcie miała racje. Był to tusz firmy Wibo i kosztował 6,50 ale dał efekt jakiego oczekiwałam. Jestem zadowolona z niego bardzo.
5 maja 2009 o 16:36 #147321ja po calym dniu wcale nie miałam czarnych kropek wokół oczu, trzymał mi sie doskonale
5 maja 2009 o 18:15 #147322Otóż i to Parvati-włażnie używam mojego pierwszego Lancome Virtuose! I nigdy lepiej nie zainwestowałam kasy niż kupując ten tusz! Naprawdę jest godny swojej ceny wiec jak tylko ktoż jest w stanie wydać więcej to naprawdę warto bo kosmetyki są naprawdę rewelacyjne!
5 maja 2009 o 19:24 #147323@Lady_Kala wrote:
Otóż i to Parvati-włażnie używam mojego pierwszego Lancome Virtuose! I nigdy lepiej nie zainwestowałam kasy niż kupując ten tusz! Naprawdę jest godny swojej ceny wiec jak tylko ktoż jest w stanie wydać więcej to naprawdę warto bo kosmetyki są naprawdę rewelacyjne!
stwierdzasz na podstawie jednego tuszu, ze wszystkie kosmetyki lancome sa rewelacyjne?
niestety to nie jest prawda 😆
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

