- Ten temat ma 10 odpowiedzi, 9 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 9 miesięcy temu przez
maclisc.
- AutorWpisy
- 4 marca 2008 o 19:12 #3294
Mam 18 lat. Teoretycznie zdaję sobie sprawę z własnej wartożci. Jestem inteligentna, mam w życiu postawione cele, do których dążę, jestem szczupła i podobno ładna, podobam się facetom. Jeżli mogę mówić już o jakimż spełnieniu, to jestem spełniona. Nigdy w życiu niczego mi nie brakowało, mam pieniądze, rodzinę, zdrowie, kończę dobrą szkołę, wybieram się na studia. Mam cudownego faceta, przy którym jestem szalenie szczężliwa, wielu przyjaciół (prawdziwych). Można rzec – wszystko, czego do szczężcia potrzeba. A jednak. Od lat depresja rujnuje każdą sekundę szczężcia. Próbowałam już wszystkiego. Nie wiem, co robić.
„Wszystko mam i chciałbym tylko trochę więcej mieć(…)” (?)4 marca 2008 o 19:48 #111077ja myżlę ze co za dużo co nie zdrowo
mnie ratuje co jakiż czas kłótnia z moim facetem.4 marca 2008 o 21:28 #111078Przepraszam, a czym według ciebie jest depresja? Bo treżć Twojego posta gryzie mi sie z pojęciem depresji … wygląda to jakbyż przeczyła sama sobie.
oczywiżcie moje pytanie nie jest po to aby cie urazić, to tylko moje zaciekawienie.
4 marca 2008 o 21:52 #111079@Tharna wrote:
Przepraszam, a czym według ciebie jest depresja? Bo treżć Twojego posta gryzie mi sie z pojęciem depresji … wygląda to jakbyż przeczyła sama sobie.
oczywiżcie moje pytanie nie jest po to aby cie urazić, to tylko moje zaciekawienie.
podopisuję się pod tym.
5 marca 2008 o 10:54 #111080Wg mnie o depresji możemy mówić wtedy kiedy człowiek, który ma wiele powodów do radożci, nie widzi ich, nie potrafi dostrzec czy docenić. Ty mówisz o swoim życiu w samych superlatywach… gdyby nie ostatnie znanie, to nie wiedziałabym co on robi w temacie „depresja” 🙂
Więc albo nie wiemy wszystkiego i dlatego nie potrafimy Cię w pełni zrozumieć, albo może jesteż przemęczona i danej chwili miałaż zły nastrój – co się wszystkim zdarza 🙂
5 marca 2008 o 11:24 #111081Widać, że masz poczucie własnej wartożci, więc to chyba nie jest depresja. Sama napisałaż, że jesteż szczężliwa… Masz przyjaciół, z którymi zapewne możesz o wszystkim pogadać, masz faceta… To w takim razie czym przejawia się ta depresja u Ciebie?
5 marca 2008 o 14:10 #111082Drogie Panie, w tym włażnie rzecz, że to tak różowo wygląda. W swoim opisie pragnęłam zachować jakiż obiektywizm, którego na codzień nie ma. Bo bez przerwy patrzę w lustro i nienawidzę siebie coraz bardziej. Głupoty zabijają we mnie chęć do życia. Trzy próby samobójcze, żaden powod do chwały, ale bezpodstawnie na takie rzeczy się nie porywa. We wszystkim doszukuję się zła, podtekstów, aluzji. I znajduję w końcu. Cykl zamknięty. Rozumiecie choć trochę? Ja naprawdę nie wiem, co robić. Wyniszczam się.
5 marca 2008 o 14:15 #111083Leki jakies bierzesz? Leczyłaż sie u specjalisty?
14 marca 2008 o 12:13 #111084Depresja to jest choroba, ktora trzeba leczyc, ma powazny wplyw na zycie i relacje partnerow. Mniemam, ze gdybys ja miala Twoj facet nie bylby szczesliwy.
26 kwietnia 2008 o 17:19 #111085Witam,
LadyRotten to, ze wiesz, ze masz depresje, to juz jest sukces, a takze to, ze szukasz pomocy!
Widzisz, czesto tak wlasnie jest w zyciu, ze dla osobowosci – masz wszystko co my ludzie uwazamy za spelnienie, jednak wiekszosc z nas nie zdaje sobie sprawy z istnienia wielu wymiarow czlowieka, ktore nie zawsze sa widoczne golym okiem.
Powiem poetycko – to bol duszy, ktora pragnie miec udzial w twym zyciu. Mowiac o duchowosci, nie mysle o religiach czy sektach, tylko o prawdziwym poznaniu samej siebie. Lacznie z innymi wymiarami.
Tylko tak jestesmy w stanie zrozumiec, po co zyjemy i jaki jest sens naszego zycia i czego w tym zyciu chcemy doswiadczac.
Warto zauwazyc, ze nie jestesmy swoimi myslami czy emocjami, jestesmy zawsze czyms wiecej, jak dotrzez do tego, to wszystko sie okaze bardzo proste i zrozumiale.
Klopot bedzie stanowic tylko – pokonanie wlasnych lub przyjetych od innych przekonan, doktryn, schematow, autorytetow itd. itd.
Jak dokonasz tego kroku, to bedziesz wiedziala czyje plany realizujesz w tej chwili – rodziny, spoleczenstwa… czy swoje wlasne …
Pozdrawiam cie bardzo serdecznie i zycze calym sercem dokonania wlasciwego wyboru 🙂
hanuta5 września 2008 o 06:07 #111086czy Twój stan ducha się poprawił ❓ 🙄 😀
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

