- Ten temat ma 4 odpowiedzi, 5 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 15 lat, 8 miesięcy temu przez
wiolvika.
- AutorWpisy
- 23 lipca 2009 o 20:24 #5348
ja szczerze mówiąc używałam nafty samej, bez żadnych dodatków, nie w maseczce. Kupowałam naftę w necie, na esentii. Raz miałam z olejem rycynowym a raz z witaminami A i E. Działa dobrze, nie wysusza końcówek, wręcz przeciwnie. Włosy są od tego gładsze i bardziej miękkie. Ja miałam problem z wysuszeniem do farbowaniach i prostowaniu. Cudów nie było, ale nastąpiła widoczna poprawa. Aha, no i co najważniejsze, taka nafta kosztowała mnie kilka razy mniej niż odżywka. Jakież 5-6 złotych za buteleczkę.
2 czerwca 2010 o 18:10 #153247włażnie dzisiaj zaczynam to stosować. Jak efekty?
6 czerwca 2010 o 21:55 #153248Słyszałam i o nafcie i o olejku rycynowym. Pisały o tym kobietki tutaj: Konkurs Fitea W aptece zostają jeszcze ampułki Vichy, albo tabletki czy herbatki na skrzypie i pokrzywie.[/url]
12 czerwca 2010 o 22:22 #153249Ja stosowałam i stosuję nadal,jak dla mnie najlepsza odżywcza substancja dla moich włosów. Polecam 🙂
11 września 2010 o 09:45 #153250Gdy miałam problemy z włosami to używałam maseczki z 10dkg drożdży, 2 żółtek , kilku łyżeczek olejku rycynowego i nafty kosmetycznej- gdy się to wymiesza to robi się z tego taka „lejąca „konsystencja, którą nakładałam na włosy na jakież 30-40 minut, owijałam także wtedy włosy folią. To ilożć na długie włosy, można z robić z połowy składników 🙂 Polecam!!
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

