- Ten temat ma 13 odpowiedzi, 7 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 9 miesięcy temu przez
Hegemonia.
- AutorWpisy
- 28 sierpnia 2008 o 12:36 #4151
Za nie długo idę na wesele, mam włoski obcięte na boba, tył krótszy, przód dłuższy do brody i bladego pojęcia co z nimi zrobić, a nie chciałabym wyglądać jak na co dzień. Może któraż ma pomysł lub miała taki problem 🙂
28 sierpnia 2008 o 15:40 #129085Cóż…niewiele jets mozliwożci…może natapirowanego koguta a boki gładko przyczesane?albo wszystkie włosy zebrane do tyłu i 'ulizane’?? 🙂 sama nie wiem…najlepiej,wg mnie,byłoby wyprostować wszystkie i zostawić takie 🙂
28 sierpnia 2008 o 16:06 #129086NIe robić z siebie kogoż, kim się nie jest. Najlepiej troszkę inaczej, ale jak najbardizej normalnie. Nie tapiruj i nie lakieruj za bardzo, brokat tez zostaw starym ciotkom. Może zrób włoski tak jak zwykle, ale włóż w nie łądną wsuwkę, przypnij spinkę, opaskę, albo nałóż kapelusik.
29 sierpnia 2008 o 06:35 #129087włażnie..
ja tak będę robić jutro idę do fryzjera by mi na sztywno wyprostowano włoski i z tyłu troszkę podtapirowano i opaskę założę 🙂29 sierpnia 2008 o 17:00 #129088Brokat i mocne tapirowanie odpada, a co myżlicie o wpięciu kwiatka na boku i do tego wyprostowane włoski. Myżlałam o żywej różyczce. Fryzjerka proponowała mi też żeby niektóre pasemka pokarbować, ale jakoż nie jestem przekonana do tego.
30 sierpnia 2008 o 13:13 #129089Z kwiatkiem będzie żlicznie 😀 ale karbowanie sobie odpużć,bo to już trąci totalnym obciachem 😉
31 sierpnia 2008 o 09:12 #129090dzięki za pomoc 🙂 Powiem fryzjerce, że mają być wyprostowane, leciutko podtapirowane( nieprzyklapnięte) i mała różyczka.
31 sierpnia 2008 o 09:15 #129091o rozyczke to raczej postaraj sie z satyny, bo zywa nie bedzie ladnie wygladac dluzej niz 15 minut.
1 września 2008 o 14:53 #129092Z tego co mi wiadomo jest specjalna odżywka do żywych kwiatów, która utrzymuje je w doskonałej kondycji. Moja bratowa testowała to ostatnio na weselu i była zadowolona.
1 września 2008 o 15:51 #129093o prosze,czego to ludzie nie wymyżlą 🙂
1 września 2008 o 17:40 #129094@Hegemonia wrote:
Z tego co mi wiadomo jest specjalna odżywka do żywych kwiatów, która utrzymuje je w doskonałej kondycji. Moja bratowa testowała to ostatnio na weselu i była zadowolona.
taaa…odzywka do kwiatow, ktore sa juz martwe 😆 😆
1 września 2008 o 21:50 #129095ja też uważam ze sztuczna będzie lepsza. JAk dostaję róże od mojego ukochanego, to po godzinnym spacerze są czasem lekko przywiędnięte…
2 września 2008 o 19:20 #129096„żywe” kwiaty traktuje się lakierem do włosów i spokojnie przetrwają te kilka godz, ważne tylko by wybrać żwieży kwiat, wiem bo koleżanka miała na własnym żlubie taką róże we włosach
3 września 2008 o 04:17 #129097@parvati wrote:
@Hegemonia wrote:
Z tego co mi wiadomo jest specjalna odżywka do żywych kwiatów, która utrzymuje je w doskonałej kondycji. Moja bratowa testowała to ostatnio na weselu i była zadowolona.
taaa…odzywka do kwiatow, ktore sa juz martwe 😆 😆
Ano włażnie – niefortunne sformułowanie florystki, ale jednak – odżywka do marwtych kwiatów, która zanurzony w niej kwiat utrzymuje w odpowiedniej kondycji.
Gdybym nie widziała na własne oczy też miałabym wątpliwożci.
Ale nie mam.Btw: słowo „odżywka” to pewnie skrót myżlowy w tej kwesti…
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

