witam dziewczyny, może mi coż podpowiecie.
dzisiaj zaaplikowałam sobie swojego pierwszego tampona (ob mini, miesiączkuje od 5 lat, mam 18 lat). Jakoż wszedł, dobrze leżał, wszytsko było w porządku. Problem natomiast pojawił się przy wyjmowaniu- nie mogłam go wyciągnać! Myżlałam, że zemdlęję, tak mnie bolało. W końcu bardzo gwałtownie pociągnęłam, bolało strasznie i zaraz potem wyciekło ze mnie mnóstwo krwi (takiej „żwieżej”). Myżlicie, że mogłam przebić błonę dziewiczą? I drugie pytanie- czy to zawsze tak strasznie boli przy wyciąganiu? z góry dzi,ęki za wszelkie pomocne informacje.