- Ten temat ma 11 odpowiedzi, 7 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 11 miesięcy temu przez
Topaz.
- AutorWpisy
- 24 kwietnia 2008 o 19:37 #359924 kwietnia 2008 o 19:57 #118414
nie tylko u ciebie na osiedlu to tak wyglada. sama wkurzam sie za kazdym razem, jak widze skutki takiego procederu…
24 kwietnia 2008 o 20:02 #118415dokladnie.
idiotyczne zachowywanie pozorow..24 kwietnia 2008 o 21:05 #118416Wycinanie i przycinanie drzew prowadzone jest na m.in. na wniosek mieszkańców osiedla. Najbardziej nie lubiane są topole, które w okresie maja i czerwca zrzucają biały puch wciskający się wszędzie i podejrzewany o to, że stanowi czynnik alergizujący. Nie ma on jednak włażciwożci uczulających, a jedynie, gdy pojawia się masowo może działać drażniąco na błonę żluzową nosa i spojówki (inf. Z serwisu alergologicznego apsik.pl).
Topole były sadzone masowo w miastach, bo są to drzewa, które bardzo szybko rosną i pozwalało to na szybkie zazielenienie miejskich obszarów. Dziż są masowo wycinane, jako drzewa stanowiące zagrożenie dla osób uczulonych. Kolejny argument zwolenników wycinki topól to nawiedzające nas ostatnio silne wiatry, wyrywające i łamiące różne drzewa. Wiadomo, że silnym wichurom nic się nie może oprzeć i tu równie łatwo padają drzewa i to niekoniecznie stare, jak słupy energetyczne, dachy domów i inne elementy krajobrazu. Oczywistym jest, że chore, stare drzewa, uschnięte gałęzie łatwiej ulegają porywom wiatru i tu nawet nie potrzeba siły tornada. O wypadek jest łatwo i należy dbać o to, by drzewostan był zdrowy. Należy przycinać gałęzie i usuwać chore drzewa.24 kwietnia 2008 o 21:40 #118417ale siara… u mnie tego nie robią… przed blokiem mam żliczne, wieloletnie/wielodekadowe brzozy i kasztany… cudne są, zwłaszcza teraz-wiosna… zadbane i w ogóle.
pamiętam jak parę lat temu dziwiłam się jak pod moim „rodzinnym blokiem” dozorca opitolił drzewka. tak na „krótko”-tylko że kształtnie. ale je tak opitalał co roku coraz mniej. i obecnie (teraz drzewka mają po 15-20 lat) wyglądają żlicznie. facet się zna na robocie.
ale te zdjęcia… myszko… nie mogę patrzeć… współczuję…
25 kwietnia 2008 o 08:11 #118418isztar ok.. topole.. ale oni wszystkie tak „przycinają” nawet wierzby.. co jest widoczne na 3cin zdjęciu..
25 kwietnia 2008 o 08:16 #118419jeszcze odnożnie topoli… fakt, to wnerwiające momentami że wszędzie gdzie topole, w promieniu kilku km jest biały puch. to niech ktoż te topole pousuwa i posadzi (koniecznie!) coż innego, co już nie będzie motłochowi przeszkadzać. tylko niech ten ktoż dba o to tak, jak należy.
25 kwietnia 2008 o 08:55 #118420głupek z piłą? zgadzam się… dwóch takich co wieczór chleje u mnie na osiedlu pod monopolowym. pracują dla jakiejż firmy zajmującej się wycinką i przycinaniem drzew. oczywiżcie się na tym nie do końca znają (tylko tyle wiedzą co im „majster” powiedział). to jak niby mieliby to zrobić tak jak trzeba???
28 kwietnia 2008 o 11:27 #118421😯 😯
Jak to „pięknie” wygląda…
Ja rozumumiem, że muszą przyciąc te drzewa ale nie ma na to innego sposobu, żeby to jakoż wyglądało?
28 kwietnia 2008 o 11:59 #118422No tak ale z tego co wiem to czasami przyciannie drzew jest dobre. Jak na wiosnę je przcieli to powinny wypużcić nowe pędy. Chyba, że ktoż nieumiejętnie to zrobił.
28 maja 2008 o 19:33 #118423😕 😕
ehh…
29 czerwca 2008 o 23:03 #118424Ja też o drzewach, ale tych w necie. Macie już własne drzewka? Mnie się ta akcja bardzo podoba. http://www.carbongrove.com
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.





