- Ten temat ma 6 odpowiedzi, 5 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 19 lat, 9 miesięcy temu przez
black_mamba.
- AutorWpisy
- 14 sierpnia 2006 o 19:56 #297
opowiedzcie o jakichż sytuacjach drobnych, które wam się przydażyły…takie smieszne…mniej smieszne…bardzoej żmieszna…głupie…beznadziejne …tragiczne…
taki mi temat przyszedł do głowy bo ja ostatnio to jak jakaż sierpta i niezdara sie czuję…
kilka dni temu jakimż dziwnym sposobem psiknęłam sobie antyperspirantem w oko…nie polecam nikomu:) bolało…piekło…szczypało…wysuszyło mi oko…ropiało…i ogólnie bylo okropnie…ale orkple oczyszczające i trochę cierpliwożci pomogło…
no i dziż jakby tego było mało wysiadając z samochodu przytrzasnęłam sobie mały palec drzwiami…tez nie wiem jak to sie stało…pewnie myżlicie że jastem jakąż fajtłapą ale przez bardzo długi okes naprawdę nic mi się nie przytrafiało:) mam nadzieje że na jakiż czas mi to wystarczy:)
to nie było zabawne i wprowadziło mnie to w stan lekkiego poddołowania:)
ale kiedy usłyszałam że moja koleżanka kiedyż usiadła sobie na palcu i go prawie złamała to od razu mi sie lepiej zrobiło:))) pomyżlałam że dobre to było:)
to pozdrawiam i mam nadzieje poczytac trochę:)19 sierpnia 2006 o 14:20 #22047Ostatnio troche bolaly mnie nogi, poprosilam polowka aby mi nasmarowal mascia rozgrzewajaca, lecz niestety kupilam jakies dziadostwo i zamiast rozgrzac — palilo mnie okropnie, myslalm ze mi skore spali na nogach, wiec szybko weszlam pod prysznic, a tu okazalo sie jeszcze gorzej 👿 Pol nocy chodzilam po domu jak walnieta , dopiero jak resztki sie wchlonely to moglam spokojnie zasnac
22 sierpnia 2006 o 12:52 #22048@Jollanta wrote:
ale kiedy usłyszałam że moja koleżanka kiedyż usiadła sobie na palcu i go prawie złamała to od razu mi sie lepiej zrobiło:)))
No proszę… to jak pocieszanie się cudzym nieszczężciem…?
27 sierpnia 2006 o 11:01 #22049@Olguż wrote:
@Jollanta wrote:
ale kiedy usłyszałam że moja koleżanka kiedyż usiadła sobie na palcu i go prawie złamała to od razu mi sie lepiej zrobiło:)))
No proszę… to jak pocieszanie się cudzym nieszczężciem…?
to wcale nie tak że ja pocieszam sie cudzym nieszczężciem…chodziło mi o to że nie tylko ja jestem taka naezdarna…że nie tylko ja miewam takie głupie „wypadki”
28 sierpnia 2006 o 13:05 #22050Ja się ciagle oparzam. Kiedyż wypaliłam sobie trójkąt żelazkiem na czole 😉 Dobrze, że nie widać juz tego tak bardzo.
31 sierpnia 2006 o 18:21 #22051Skorpion, jak to zrobiłaż…? 😯
31 sierpnia 2006 o 18:50 #22052Też się nad tym zastanawiałam… 😀
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

