rozstanie przez bzdurę

Wyświetlanie 10 wpisów - od 1 do 10 (z 10 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #546
    motorola
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 2
    • Początkujący

    hmm… rozstalam się z moim mężczyzną przez drobiazg… szkoda o tym pisać, bo jest między nami spora różnica wieku i nigdy nie powinno dochodzić do kłótni o obzdury. jednak one u nas zdarzały się bardzo, bardzo często. można powiedzieć, że były u nas normą. bardzo się kochaliżmy, ale ja już tego nie wytrzymuję! może potraficie powiedzieć jak mam się zachować po tym, jak usłyszałam, że mam do niego już nidgy więcje nie dzwonić i nie pisać? ja lubię mieć jasną sytuację i nie wiem czy on tak na prawdę myżli czy to tylko gra. jestem młoda i nie chce stać w jednym miejscu, ale z drugiej strony jestm zbyt dumna, żeby zapytać po tym co mi powiedział, jak to w końcu jest między nami… odpużcić sobie czy czekać? mam mętlik w głowie…

    #28208
    pokahontaz
    Członek
    • Tematów: 8
    • Odp.: 102
    • Zapaleniec

    ODPUśCIĆ SOBIE! Jeżli jemu zależy, na pewno się odezwie! I tyle, na to nie ma wielkiej filozofii!

    #28209
    motorola
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 2
    • Początkujący

    dzięki… też tak myżlę, ale jak się kogoż kocha to ciężko jest sobie odpużci… choć cieszę się, że ktoż myżli podobnie… 😀

    #28210
    pokahontaz
    Członek
    • Tematów: 8
    • Odp.: 102
    • Zapaleniec

    Ja tak myżlę, choć pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi.Nie jestem zwolenniczką walki o związek za wszelką cenę, bo po prostu mam wrażenie, że takim chodzeniem, dopytywaniem kogoż się zmusza, on się na to godzi dla żwiętego spokoju. A potem, za 10 lat życie z tym człowiekiem staje się nie do zniesienia. Miłożć musi przetrwać wiele prób, a nie można na nią chuchać i dmuchać! świetnie Cię rozumiem, kiedyż pokochałam takiego człowieka, obok którego musiałam potem przechodzić obojętnie, bo powiedziałam sobie, że NIGDY nikogo nie będę prosić o miłożć i wytrwałam, dlatego radzę Ci ze szczerego serca i swojego dożwiadczenia.

    #28211
    mia1980
    Członek
    • Tematów: 23
    • Odp.: 1120
    • Maniak

    skoro powiedział, żebyż się nie odzywała to daj sobie spokój… przeciez nie będziesz sie prosic żeby był z tobą i cie kochał. Pierwszy krok nalezy do niego, poczekaj z 2 tyg[bo jesli cie kocha to w tym czasie powinien sie odezwać] a jesli sie nie odezwie to uzywaj życia. A druga sprawa jesli planujesz sie odezwać pierwsza to zastanów sie czy chcesz całe zycie prosić sie o to by z toba był i spełniac jego kazde zadanie, bo niestety jesli ty zrobisz pierwszy krok to wtedy będzie miał cie w garżci i bedzie sobie pozwalał na rózne rzeczy wiedząc ze i tak mu wybaczysz a wręcz bedziesz sie prosić by z toba był. Chyba nie chciałabyż takiego związku 😉

    #28212
    Olowek
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 36
    • Bywalec

    Zgadzam się z dziewczynami, jeżeli będzie chciał, jak mu złożć minie to się odezwie a jak nie to trudno. Znaczy że tak naprawdę nie chce z Tobą być. Chociaż uważam też że możesz zapytać: ” O co tak naprawdę Ci chodzi? Wolałabym wiedzieć bo nie lubię być nieużwiadomiona, bez obaw – do niczego zmuszać Cię nie będę ale musimy rozstać się jak kulturalni i d o r o ż l i ludzie, żeby nie było niedomówień. Nie zajmę Ci dużo czasu”

    #28213
    Erill
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 119
    • Zapaleniec

    Zrob jak powiedzial. Moze w feworze emocji posunal sie za daleko i mysli, ze bedziesz wydzwaniac.. Ale Ty tego nie powinnas robic. Jednak slowa to az slowa, wiec jak juz cos zadecydowal to niech ponosi konsekwencje. Wiem, ze to boli, ze pewnie tesknisz, ze kusi. Ale lepiej powyc w poduszke, powygryzac sciany z tesknoty ale przetrwac i nie dzwonic, nie pisac… i nawet jak jemu przyjdzie do glowy sie odezwac to albo zignorowac – wiem, bedzie mega ciezko – albo w ostatecznosci zazyczyc sobie tego samego co On w stosunku do Ciebie podczas klotni.

    #28214
    motorola
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 2
    • Początkujący

    też wolę to przeczekać, ale wygryzam już żciany z tęsknoty! nie wiem czy wytrzymam. nie chcę nigdzie wychodzić wieczorami, bo wiem, że by się denerwował, ale z drugiej strony nie wiem czy on gdzież nie wychodzi…….. męczy mnie ta sytuacja….. dlaczego on jest taki dziwny. podobno mnie bardzo kocha, a czuję jakby chciał mnie sprawdzić czy się podporządkuję, żeby mógł robić i mówić co będzie chciał…

    #28215
    subtelna
    Członek
    • Tematów: 4
    • Odp.: 62
    • Stały bywalec

    Ale Ty nie mozesz zyc tak jak on chce, to jst Twoje zycie masz swoje potrzeby wiec czemu ich nie realizujesz powiedzail Ci „że mam do niego już nidgy więcje nie dzwonić i nie pisac” masz ochote wyjsc wieczorem to wyjdz sam podjal decyzje ze niechce z Toba byc wiec jesli nawet bedzie sie teraz o Ciebie martwil to juz chyba troszke za pozno!!!
    …pamietaj ze to jest Twoje zycie i to Ty podejmujesz decyzje (wiem nam kobieta jest czesto trudno w to uwerzyc i z tym zyc ze ktos kogo kochalysmy nas zostawil, no ale coz takie sa realia zycia i to napewno nie jest konec swiata)…
    Pozdawiam:*

    #28216
    WarnGirl
    Członek
    • Tematów: 48
    • Odp.: 4517
    • Guru

    Jasne,że odpusc sobie.Powiedział,że „nigdy więcej”?No to nigdy więcej!Niech ma za swoje,jego strata.A Ty nie stuj w miejscu tylko poszukaj sobie kogoż,z kim bedziesz sie lepiej dogadywać 😀 Pozdrawiam

Wyświetlanie 10 wpisów - od 1 do 10 (z 10 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę