Skoro nie byliżcie razem to nikt nikogo nie zdradził. Drugi przypadek owszem i twoja w tym teraz głowa nie forumowiczów czy chcesz z kimż takim żyć. Nie sugeruj się innymi ,bo tylko Ci namieszają. Ja nie jestem skłonny wybaczyć ,ale może Ty tak, twoje życie. A czy będzie Ci się przypominało, prawdopodobnie tak, choć do końca nikt Ci nie odpowie.
Ale mała uwaga, nie ma czegoż takiego jak „miłożć wybacza” robisz to Ty lub nie robisz. Wybaczanie ,bo „miłożć wybacza” to jakież głupoty dziecka, równie dobrze można mówić,że „miłożć nie zdradza”. Może nie potrafiłaż odejżć, może chciałaż wybaczyć, nie wiem,ale twoje życie, twoje decyzję. Chyba nie chcesz za 20lat się obudzić z wizją ,po co posłuchałam kogoż gdzież tam. Weź odpowiedzialnożć jak dorosły człowiek za swoja decyzję,żyj z nią i bądź szczężliwa jaka by nie była. A jak nie jesteż pewna żlubu to go odłóż na później, proste. Przecież możesz być równie szczężliwa biorąc go później, przecież to wy jesteżcie ze sobą i kawałek ceremonii nic w życiu nie zmieni.