cholester – zwierzę się Wam – ja nigdy od wielu, wielu lat nie żnię – czy to nienormalne?
ale na wytłumaczenie mam to, że mało żpię – jak się walnę, to już na 'amen’ – i wkrótce budzi mnie komóra, haha… 😆
żyję zaż snami innych – ależ to pasjonujące opowieżci…
ostatnio usłyszałem, że moja koleżanka miała wiele erotycznych obrazów, wow, nie opowiem, bo były straszszsznie sprożne 😉 ale uchwyciłem też mimochodem, że ją wabiła podczas tego snu muzyka, jakaż odległa, tajemnicza, pełna fantazji, twórcza… oraz ponoć cudna! tyle mi powiedziała – myżlę, że warto zapamiętać parę taktów w fantasmagorii, by potem w dzikim realu je odtworzyć. Żyje się po prostu lepiej, nie uważacie? 🙂