- Ten temat ma 12 odpowiedzi, 6 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 18 lat, 2 miesiące temu przez
emilcia88.
- AutorWpisy
- 30 marca 2008 o 19:35 #3460
Jestem a włażciwie moja koleżanka jest w dożć trudnej sytuacji..boi sie o tym mówić..ja tesh nie wiele wiem i naprawde nie mam pojecia co jej poradzić 🙁
Dlatego was prosze o pomoc 😥 Pmożecie ❓A oto ta sprawa..tzn tyle ile wiem..
Nigdy nie była w żadnym poważnym związku..zawsze to byly zauroczenia..
Od pol roku (tak jak ja) kochaja sie..ale niedawno pojawil sie ktos trzeci..
poznala go przez przypadek..
i czesto gadaja na czacie…
czasem w gim… temt im sie nie konczy..pisza sobie mile rzeczy..ona myslala ze to tak jako koledzy ale teraz coraz bardziej ma watpliwożci..
mysle ze oan ich obaj kocha..czy to mozliwe??
🙁
tak mi jej zal..bo jak nikogo nie kochala to nikogo a teraz 2 🙁
to nie sprawiedliwe 🙁
co ona ma zrobic ??
mysle ze nie zostawi chlopaka..bo oan jest dla niego wszystkim..widze to..on by tego nie zniosl..mysle ze bedzie to w sobie dusic 🙁 ale to nie jest zadno rozwiazanie przeciesz 🙁
ale ten nowo poznany kolega to on nie chce sie wiazac..choc nie wiem jakby to z nimi bylo..
pomożcie:(30 marca 2008 o 19:46 #115603ale w czym dokładnie mielibyżmy pomóc?
30 marca 2008 o 20:27 #115604Powiedz swojej koleżance, zeby zastanowila sie chwile nad znaczeniem słowa „Kocham”
Jak dla mnie to ona nie kocha zadnego, ale nie mi tu oceniać.
30 marca 2008 o 23:14 #115605no chyba my tu nic nie pomozemy:] to ona sama musi wiedziec czego chce. w takich sprawach to sie nie pyta obcych ludzi tylko slucha swojego serduszka i tyle:] a szczerze powiedziawszy jezeli ona sie zdecydowac nie moze i okreslic to wedlug mnie swiadczy to o tym ze nie czuje za wiele ani do jednego ani do drugiego. bo jak sie jest zakochanym to inni mezczyzni nie istnieja.
31 marca 2008 o 08:30 #115606ja tam myżlę, że to też tylko zauroczenie. jak się kocha na prawdę, to się nie myżli o innym kolesiu w takich kategoriach…
osiołkowi w żłobie dano… 🙄
31 marca 2008 o 08:33 #115607Albo się kocha, albo nie. Jeżli przychodzą wątpliwożci i zauroczenie innym to miłożci.
Albo jest czarne albo białe. Nie ma odcieni szarożci w miłożci.31 marca 2008 o 16:31 #115608Doradz jej zeby porozmawiala ze swoim facetem. Szczerze. Nie warto bac sie szczerosci bo pozniej pieprzy sie przez to jeszcze bardziej. Male problemy zostawione same sobie rosna a pozniej rozpieprzaja Ci wszystko i przyslowiowo ” jak sie wali to odrazu wszystko ”.
Szczerosc szczerosc i jeszcze raz szczerosc. To takie proste. Dlaczego sie tak wszyscy krzywdzicie ?
31 marca 2008 o 17:11 #115609Ja tez tego nie rozumiem, dlaczego ludzie nie potrafia byc szczerzy?
PO PROSTU.Wedlug mnie w zwiazku powinno sie mowic wszystko, nawet te najgorsze rzeczy. jesli sprawa wychodzi w pore, RAZEM mozna jej podołać. Jesli jakas strona trzyma w sobie problem- zaczynaja sie nieporozumienia i jest tylko gorzej i gorzej..
31 marca 2008 o 17:20 #115610Zauwazylem ze akurat Ty dobrze rozumujesz i ladnie pojmujesz szczerosc. Szczerze wyrazone watpliwosci, obawy i inne smutne czy przykre rzeczy moga zdecydowanie odsunac od Ciebie ta druga osobe. Czasami moze sie skonczyc taki zwiazek. I faceci i kobiety jezeli chodzi o szczerosc boja sie uslyszec cos co bedzie sprzeczne z ich oczekiwaniami. Chca byc dla siebie najwazniejsi a kiedy sie okazuje ze jest inaczej boja sie mowic o swoich uczuciach i myslach bo … ” bo co jezeli ja powiem a ona/on to oleje ? znowu mam miec zlamane serce ? plakac ? smucic sie i lezec przy oknie wpatrujac w niebo ? ” Tak. Pomaga Ci to ? OK. Naucz sie szczerosci. Naucz sie ze zycie to nie tylko radosc i szczescie a smutek i cierpienie.
” Bog dal Ci cierpienie zebys bardziej docenil szczescie.
Bog dal Ci radosc zebys bardziej docenil smutek ”Jezeli nie umiesz inaczej sobie z tym radzic to radz sobie powtarzajac te slowa. Znajdz cos co dziala dla Ciebie. W zwiazku bywaja bardzo przykre sprawy.
31 marca 2008 o 17:29 #115611„Prosiłem Boga o siłe, a on dał mi problemy, abym mógł się umocnić”
Popieram, Twister- piękne słowa!
Ludzie opieraja czesto zwiazek na oczekiwaniach, zapominają ze milosc to takze ból. Ze powinni byc razem na dobre i NA ZŁE rowniez. Ludzie boja sie mowic wprost i szczerze o tym co czują, co im brakuje, czego potrzebują a nawet o tym, co zrobili źle.. Oczekują Oczekują.. Milczą. Czekają az druga osoba sie domysli, i tak sie tworzy blędne koło wyrzutów..Wiem,ze cokolwiek zlego by sie nie wydarzylo- w moim sercu albo czynach- moj męzczyzna pierwszy sie o tym dowie. Co z tego ze sie zezlożci? bedzie mu przykro, smutno.. Ale jesli sie dowie, razem cos zawsze wymyslimy. Razem przetyrwamy wszystko, ale tylko wtedy gdy bedziemy szczerzy.. do bólu.
31 marca 2008 o 19:04 #115612Brawo 🙂
Cieszy mnie ze tak to odbierasz. W pelni rozumiesz to co niesie ze soba zwiazek. Widzisz nie tylko to co dobre ale i to co zle. Zle Cie nie razi a popycha do dzialania. Z minusow robisz plusy. Wspierasz swojego faceta, jestes dla niego kochanka, przyjaciolka i bratnia dusza. Wszystkim. Doceniasz. Nie walczysz z wadami a akceptujesz je. Akceptujesz go jakim jest. To mi sie w Tobie podoba. Prawdziwa kobieta, nie tylko pragnie byc rozumiana ale pragnie tez rozumiec. Uklon w Twoja strone mala 😉
Przez to jak piszesz i jak rozumujesz az chce mi sie napisac ze spelnialabys moje wszystkie oczekiwania choc pewnie spelnilabys je zanim mialyby miejsce 🙂
Dedykuje ta piosenke wszystkim prawdziwym kobietom, zarowno na tym forum jak i tym na calym swiecie :
Matt Pokora feat. Timbaland – she’s dangerous
http://www.wrzuta.pl/audio/94lvAR0hVw/matt_pokora_feat._timbaland_-_she_s_dangerousMilego sluchania niewiasty 😉
31 marca 2008 o 20:00 #115613hehehe, dziękuje Ci, naprawde bardzo mi miło słyszec takie słowa.
A i piosenka niezła, lubie ją!Po tym, co piszesz poprawia mi sie humor- widze, ze na swiecie istnieje naprawde wielu mężczyzn, którzy potrafią byc zarowno odpowiedzialni o swoje szczescie jak i o szczescie innych. nie boją sie problemow, wiedza, ze problem ugryziony z wlasciwej strony moze zbudowac i przyblizyc. Wiele osob odpada tylko dlatego, ze nie potrafia sie nad soba dluzej zastanowic- Ty jestes jednym z tych, ktory- domniemam- potrafi nie tylko zastanowic sie, ale i działac. Dzialac własciwie i szukac tego otwartego okna obok zamknieytch drzwi… i szacunek dla Ciebie.
Pozdrawiam!6 kwietnia 2008 o 20:08 #115614🙁
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

