Zazdrość w związku – koleżanki chłopaka

Wyświetlanie 9 wpisów - od 1 do 9 (z 9 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #210506
    Vicky11
    Uczestnik
    • Tematów: 2
    • Odp.: 20
    • Bywalec

    Cześć! Na Obcasach ostatnio pojawił się artykuł na temat radzenia sobie z zazdrością w relacji… No właśnie, ja chyba średnio sobie z tym radzę.

    Mój chłopak lubi utrzymywać kontakt ze znajomymi, w tym z dziewczynami. Mówi, że dogaduje się z nimi lepiej niż np. z kumplami z pracy i może o wszystkim pogadać. Kiedy zwróciłam mu uwagę na to, że jestem zazdrosna i jego kontakt wydaje mi się dwuznaczny, powiedział, że nie zamierza rezygnować z posiadania znajomych i że od zawsze tak było.
    Zdarzyło mi się kilka razy przejrzeć jego telefon i faktycznie moje obawy potwierdzały się – pisał z tymi dziewczynami, o które byłam zazdrosna (ponieważ z niektórymi z nich coś go łączyło w przeszłości, mimo, że nie byli razem), czasem nawet więcej niż ze mną. Miałam wrażenie, że one z nim flirtują. W jego zachowaniu nic się nie zmieniło i denerwuje mnie to, chciałabym mieć go na wyłączność. Mam dosyć po raz kolejny wracanie do tego samego tematu, przecież nie będę tłumaczyła komuś bez empatii, że zdrada to zdrada… Może i mnie nie zdradził, ale jeśli woli podzielić się czymś z jakąś dziewczyną zamiast ze mną, to nie ukrywam, że jest mi przykro. Czuję się też podle, musząc zaglądać mu do skrzynki i nie chcę tego robić. Wiem też, że powinnam być bardziej niezależna i wzmocnić pewność siebie, zamiast tworzyć w głowie nierealne scenariusze… Sama już nie wiem, czy powinnam postawić granicę czy po prostu się ogarnąć.

    #210540
    PinkKarmel
    Uczestnik
    • Tematów: 2
    • Odp.: 51
    • Stały bywalec

    Myślę, że jeżeli ktoś nie rozumiem twoich potrzeb i obaw uczuciowych a do tego jeszcze utwierdza Cie w nich to raczej powinnaś postawić granice, albo raczej znak zapytania nad relacją, która was łączy. Nic co jest niezdrowe nie wpływa na nas dobrze. Jeżeli się w czymś dusisz i jesteś tylko dlatego bo nie potrafisz być sama lub obawiasz się tej samotności i braku podparcia to jest to bez sensu. Jeżeli jeszcze druga strona dawałaby Ci serce na tacy, abyś miała powody do tego aby zostać to rozumiem zostać, ale nie jeżeli ktoś żyje dla siebie i pod siebie. Taka osoba nigdy nie da Ci wymaganego przez Ciebie poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji. Tacy ludzie są jak parabola, a za dużo mamy problemów w życiu, żeby jeszcze mieć je w związku czyli w relacji, która powinna być ogrodem pełnym róż i spokoju.

    #210548
    nadiapolak
    Uczestnik
    • Tematów: 0
    • Odp.: 11
    • Bywalec

    Według mnie, jeśli ktoś nie rozumie twoich potrzeb i obaw uczuciowych a do tego jeszcze utwierdza Cie w nich to raczej powinnaś postawić granice, albo raczej znak zapytania nad relacją, która was łączy.

    #210562
    Aggie
    Uczestnik
    • Tematów: 1
    • Odp.: 34
    • Bywalec

    Zazdrość to ciemna strona miłości. Odrobinę nie zaszkodzi 😉

    #210653
    Drzazga
    Uczestnik
    • Tematów: 0
    • Odp.: 15
    • Bywalec

    No ale co takiego on pisze tym koleżankom? Jeżeli to zwykłe pogaduchy to co z tego? Nie rozumiem takiej chorej zazdrości.

    #211539
    karrotek
    Uczestnik
    • Tematów: 0
    • Odp.: 11
    • Bywalec

    No to ja jestem po drugiej stronie bo jestem tą koleżanką i czasem piszę z kolegą (akurat ma więcej koleżanek i wiem ze ze mną najmniej raczej pisze) więcej pisaliśmy zanim zaczął być z moją przyjaciółką ale tak właściwie im w tym sporo pomogłam bo tak to nie wiadomo czy by ich podchody dłużej nie potrwały, doradzałam mu nie raz w prezentach dla niej, czasem z czegoś się pośmialiśmy no i właściwie tyle, nie widzę w tym nic złego a przyjaciółka owszem widziałam że zanim ze sobą zaczęli chodzić była trochę zazdrosna ale sobie wszystko wyjaśniłyśmy i nie ma z tym problemu, z nią się akurat trzymam bardziej wiadomo, może spróbuj poznać te dziewczyny i jak się polubicie będzie Ci jakoś łatwiej

    #211575
    minolta
    Uczestnik
    • Tematów: 0
    • Odp.: 5
    • Początkujący

    Powiem tak, nie ma koleżeństwa między płciami, jeśli jesteśmy w podobnym wieku. Zawsze wejdzie wątek flirtu czy sextingu. Może nie dojść do konfrontacji, ale pojawiają się tkaie sytuacje.
    Chyba, że każda z kolegujących jestw  związku i ich połówki wiedzą, że kolegują się. I oczywiście, w każdym momencie jest przyzwolenie, aby wziąć telefon i przejrzeć. Wtedy jest jasna sprawa

    #212022
    kropla deszczu
    Uczestnik
    • Tematów: 4
    • Odp.: 118
    • Zapaleniec

    Hmmm chęć utrzymania relacji z kolegą czy koleżanką pokazuje, że nie do końca jesteśmy szczęśliwe i spełnione w związku

    Inaczej nie szukamy pokus, a do ploteczek mamy koleżanki. 10 lat byłam w związku, ale kiedy 1 raz zobacyzłam, jak mój facet czatował na forum erotycznym i publikował swojego f**** coś we mnie pękło. Oczywiscie zazdrość, uderzyło to w moje poczucie wartości. Rozmowy, niby zmiana, ale jak związek się wypalał, a oboje nie chcieliśmy nad nim pracować to ja zaczełam wchodzić na czat, aż kogoś nie znalazłam do koleżeństwa i świntuszenia, a potem romansu.

     

    #212683
    Kudlacz
    Uczestnik
    • Tematów: 0
    • Odp.: 11
    • Bywalec

    hahaha

    ale powaznie?

    Facet, wroc: mezczyzna, nie ma kolezanek. Koniec i kropka.

    Mezczyzna mysli inaczej niz kobieta i jedyna laska, ktora chce i jest w stanie „zakumac” to ta jego wlasna.

    Nie, nie ma innej mozliwosci.

    Nie, powaznie, nie ma innej,

    A jesli nadal uwazasz, ze jest inna mozliwosc, to albo nie masz pojecia o czym mowisz, albo nie masz na mysli prawdziwego mezczyzny.

    Koniec i kropa.

     

    .

Wyświetlanie 9 wpisów - od 1 do 9 (z 9 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę