On

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Proszę o poradę … #97318
    On
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    @Zielonooka wrote:

    A jak się ona może czuć jak Ty masz pracę, hobby, a ona pieluchy, Trochę zrozumienia. A potem ją okłamujesz, musi jej być bardzo źle i martwi się, że przestanie Ci się podobać, że ona będzie nudna, a inni ciekawi.

    A gdzie napisałem, że jej nie rozumiem. Masz rację ja mam hobby, zainteresowania, robię coż więcej… ona opiekuje się małymi, ma pieluchy. Tak jest i ja to rozumiem.

    Okałamałem ją – fakt.

    Jest jej źle, martwi się, że przestała mi się podobać, mówi mi to, mówi, że nie mamy wspólnych tematów oprócz domu i dzieci, mówi, że inni są bardziej interesujący od niej.

    Teraz co na moim miejscu byż zrobiła?

    w odpowiedzi na: Proszę o poradę … #97316
    On
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    wiecie co – trzymajcie za mnie kciuki 🙂

    Jadę do domu.

    w odpowiedzi na: Proszę o poradę … #97314
    On
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    @parvati wrote:

    czemu sie nie udalo?

    moj drogi…jesli nie umiesz pogadac z wlasna zona, to nikt ci nie pomoze.

    no masz rację i ten własnie fakt zaczyna mnie przerażać.

    Próbowałem wszystkich form porozumienia, od prosby, poprzez stanowcze postawienie sprawy, płacz do krzyku. Nic nie skutkuje. Może poczekam, może teraz jest w szoku.

    Dlaczego nie wyszło – bo dostałem odpowiedź, nic od Ciebie nie chcę, to nie jest takie proste. Na moje zapytanie co nie jest proste, była odpowiedź Ty nic nie rozumiesz…. i tak w kółko 🙁

    wezmę na wstrzymanie chyba.

    w odpowiedzi na: Proszę o poradę … #97312
    On
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    @parvati wrote:

    ja tam bym sie nie posuwala do czarnowidzenia.

    to, ze ktos postanowil zostac w domu po urodzeniu dzieci to jego sprawa. i nie tobie to oceniac.

    ona chce isć do pracy. Na razie nie może, bo twierdzi, że obcej osobie (opiekunce) małych nie zostawi. Rozmawiałem dzisiaj z mamą i zgodziła się na opiekę nad dziewczynkami, na razie na pół etatu – czyli żona mogłaby isć. Chciałem jej to powiedzieć dzisiaj, ale nie udało mi się.

    Czekam dalej.

    w odpowiedzi na: Proszę o poradę … #97309
    On
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    @parvati wrote:

    jak mogles zatem ozenic sie z kobieta, ktora niczym sie nie interesuje?

    Lubi teatr, interesuje się polityką, lubi oglądać filmy Lyncha, słuchać Hey-a, kocha zwierzęta. Pisząc nie interesuje się miałem na mysli, że nie wykonuje żadnych czynnosci, które mogłyby wskazywac na to, że aktualnie chce się tym zajmować. Nie wiem jak to powiedzieć. No z powyższej listy, którą wypisałem to namiętnie ogląda wiadomoci polityczne i programy publicystyczne. Może wszelkie stępienie tych zainsteresowań spowodowała koniecznosć opieki nad dziewczynkami, może przez to jest w złej formie psychicznej i nic jej się nie chce. Nie wiem, nie mówi mi tego.

    Ożeniłem się z nią bo jest piękna, choć teraz mówi, że mi się nie podoba.

    Ożeniłem się z nią bo wiem, że jest inteligentna, a mówi teraz, że wie, że uważam ją za głupią.

    Ożeniłem się z nią bo czułem się z nią dobrze i chciałem aby tak zostało.

    Sama mówi, że stała się taka jaka jest bo miała trudną przeszłosć. Mówi też, że nie potrafi rozmawiać o swoich uczuciach, ale bez tej rozmowy się gubimy – nie chcę aby tak było.

    w odpowiedzi na: Proszę o poradę … #97307
    On
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    @Manora wrote:

    Przecież urlop macierzyński nie będzie wiecznie trwał. Twoja żona- jak mniemam pracowała, dlatego teraz jej tego bardzo brakuje. Moim zdaniem, powinieneż odciążyć żonę w obowiązkach i nie pokazywać, że co to nie Ty. To są w końcu Wasze dzieci! Dlaczego ona musiała zrezygnować z czegoż co lubi, pożwięcić swoje zainteresowania, kosztem dzieci? A Ty możesz robić wszystko, czym się interesowałeż. To jest niesprawiedliwe. I pamiętaj- nigdy nie okłamuj kobiety. Wstrzymaj się z różnymi akcjami, poczekaj aż żonie przejdzie i licz się z jej zdaniem.

    żona wczesniej nie pracowała. Ja z chęcią zmieniłbym się z nią rolą, czyli zostałbym w domu kiedy ona mogłaby pracowac. Nie jest na urlopie macierzyńskim.

    Co do zainteresowań. Ja mam ich wiele, ona nie przejawia żadnych, próbuję ja wciągnąć w swoje i z miernym skutkiem, kiedy widzi moje zaangażowanie, wycofuje się, czego efektem jest porzucenie przeze mnie danego zainteresowania.

    Okłamałem fakt. Żałuję. Choć pewnie byłoby tak samo gdybym powiedział prawdę gdzie idę. Mogłem nie isć i kolejny raz zrezygnować z ważnej dla siebie rzeczy.

    Problem jest w tym, że moja żona jest bardzo zamknięta w sobie, nie potrafi mówić o tym czego potrzebuje, co by chciała – a swoje problemy trzyma w sobie, widzę że to ją niszczy… nie mogę pomóc, bo nie rozmawia ze mną. Rozmowa ze mną w takiej sytuacji to plucie jadem. Bardzo mnie to boli, chciałbym normalnie porozmawiać o problemach.

    Kurde, może jakas poradnia, nie wiem 🙁

    Na razie czekam.

    w odpowiedzi na: Proszę o poradę … #97305
    On
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    @parvati wrote:

    powiem tak…ladowanie sie w pieluchy rok po roku, bez chwili wytchnienia, bez mozliwosci powrotu do pracy, zainteresowan, znajomych na pewno zbyt pozytywnego wplywu na kobieca psychike nie ma. na moja by nie mialo.
    to byla swiadoma decyzja czy tak po prostu sie zdarzylo?
    osobiscie nie wyobrazam sobie takiej sytuacji.

    to nie była wpadka, choć nie wiem czy mogę w pełni odpowiedzialnie powiedzieć, że swiadoma decyzja – nie przemyslelismy wszystkiego. Teraz żona ma przesrane, ja to wiem. Znajomi ja odiwedzaja, tez staram sie zeby ona wychodzila, zostaje z małymi, ale i tak dzien w dzien spedza ponad 10 godzin sama, przychodze z pracy, zakupy, zajmujemy sie malymi, kladziemy je spac i sami jestesmy zmeczeni. Czasami uda sie obejrzec jakis film

    @parvati wrote:

    porozmawiaj z zona. to podstawa. oddajcie dzieciaki na przechowanie rodzicom, wyjedzcie na weekend, zrobcie razem cos fajnego. pokaz jej, ze nadal jest twoja kobieta. nie tylko maszynka do zmieniania pieluch czy podgrzewania mleka.

    ok, ok – ale powiedz co lepiej zrobic w tej sytuacji, ktora jest teraz. Przeczekac? Ona nie chce ze mna rozmawiac, jak wyminimy zdania to jest to po prostu wyrzucanie żalu przez nią. Ja tak bardzo chcę żeby było dobrze, a nie wiem co mogę zrobić. Później wrzucę parę cytatów z komunikatora, może lepiej zobrazują sytuację.

Wyświetlanie 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7 w sumie)
Przewiń na górę