- Ten temat ma 12 odpowiedzi, 13 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 18 lat, 9 miesięcy temu przez
oka021.
- AutorWpisy
- 29 sierpnia 2007 o 14:58 #2043
Jest już temat „Jak mówią do Was Wasi faceci”,więc ja pytam jak mówią do Was przyjaciele i rodzina 😉
Z rodzina różnie sie wychodzi i czasem naprawdę rodzice potrafię zatruć nam życie rozmaitymi zdrobnieniami,od których włos sie jezy na głowie 😯
No więc przełamcie wstyd i pochwalcie się jak nazywają Was rodzice,rodzeństwo i przyjaciele 😀Ja zacznę:
Rodzice-krzywdzą mnie całe życie,zdrobnieniem,które przyjęło się już w szerszym gronie. Odkąd pamiętam mówia do mnie Nusia 😕 Bardzo adekwatne zdrobnienie do prawie 21 letniej kobiety… 😆 Tata do mnie mówi dodatkowo(jakby było mi juz mało) Kraóliczek i Żabcia.Nieomieszkają mówic do mnie jeszcze Anula-tez bardzo wyjżciowo 😕
Brat-jest bardzo kreatywny w wymyslaniu dla mnie „ksyw”.Tak więc mówi do mnie Anusiak(tak,tak-„Włatcy much” się kłaniają…),Anek,no i moje ulubione-Antek (mój syn będzie miał na imie Antek-po mamie 🙂 )
Nie moge zdradzić niestety,jak mówią do mnie znajomi,gdyż wiaze się to z moim popularnym nazwiskiem 😉 ale moja ksywa bardzo pasuje to tych wszystkich okresleń-jest równie pomysłowa i wdzięczna 😆 Ale były rózne pochodne od tego(w zaleznoci od sytuacji) npKapużniaczek a od tego Pomidorowa 😆No to teraz Wasza kolej 😀
29 sierpnia 2007 o 19:19 #79846hehe no niezle ;p jesli chodzi o mnie to tak rodzice a w szegolnosci mama często mowi na mnie kitka :D:D:D od imienia (Kinga) rodzenstwo raczej zwraca się do mnie po imieniu ufff. a jeżli chodzi o znajomych i przyjaciół to róznego rodzaju zdrobnienia od ksywki kiziaa np kizuh, kizuha, kiziuhowa, kiziuż, kiziek etc 🙂
29 sierpnia 2007 o 20:06 #79847do mnie najczężciej Sanderko.. 😯 czasem Sandruż 😛 a tak to różnie jeszcze 😀 wszystko od sytuacji zależy 😛
29 sierpnia 2007 o 20:21 #79848A do mnie rodzice wołają: AGUSIA, ŻABCIU, MYSZKO, SŁONKO, zaż mój M woła do mnie SARENKO, DIABLICZKO zaż znajomi to różnie, ŻABKA, DIABLICA, ROPUCHA, MAŁPA.. 😆 😆
29 sierpnia 2007 o 21:39 #79849u rodzicow w domu Maruda (juz nie mam imienia 😯 )
przyjaciele Sonja,Sonix,Soniacz,Sonka…🙄 moze sobie cos jeszcze przypomne…
30 sierpnia 2007 o 07:15 #79850Hihihi smieszne ksywki niekotrzy z Was widze maja:lol:
U mnie rodzice to roznie na mnie mowia.Przychodzi mi do glowy,ze mowia najczesciej na mnie: Natka,Natusia,slonko. Moj mis P mowi na mnie: Otusia(od jego imienia Piotrus :lol:),Natusia,Nata,Natalia(ahh lubie moje imie jak sie mowi tak normalnie 😆 ),Panterka,Tigerka 😆 ,zakretka,Misia,pysia,rybcia,kwiatuszek,niunia 😆 .
Zas moi znajomi/przyjaciele mowia na mnie: Natalia,Nata,Nati,NATISHON! 😆 Czasem panterka/tigerka bo wiedza,ze mam takie ksywki.No to na tyle. 🙂:jupi:
30 sierpnia 2007 o 07:27 #79851Rodzina do mnie mowi najczesciej- Angela lub Andzia a przyjaciele- Andzia lub Pisklak 😛
Moje kochanie zwraca sie do mnie -Misiu 🙂30 sierpnia 2007 o 08:13 #79852Moja mama swego czasu wolala na mnie Agniesia – to mialam wtedy uczucie jakby mi zeby zgrzytaly. Teraz na szczescie juz tak nie mowi, tesciowie swego czasu mowili per Mloda co mnie tez irytowalo. Teraz najczesciej wolaja Michalowa (od imienia meza) a to dlatego ze maja dwie synowe o tym samy imieniu i zeby bylo wiadomo ktora wolaja. Smiesznie to moze brzmi (tak jakos staroswiecko 😆
31 sierpnia 2007 o 10:24 #79853tak jak w nicku czy Croppa, Croppcia, Croppek, Cropps, Pestka…
W ogóle to ludzie najczesciej nie wiedza nawet jak mam na imie, bo przedstawiam sie ksywa 🙂 W sumie to ja nawet na moje imie nie reaguje 😀31 sierpnia 2007 o 16:44 #79854Rodzice zwykle zdrabniają moje imię…. Madzia, Magdalenka itp.
Mój brat kiedyż jak był młody głupi i zaczepny mówił na mnie szczur 👿 a jak teraz to nawet nie wiem.. nie zwróciłam na to uwagi
4 września 2007 o 19:01 #79855do mnie mowia myszko albo marysiu, co nie byloby takie dziwne gdyby nie to ze na imie mam zupelnie inaczej
5 września 2007 o 10:19 #79856na mnie i na moich braci w domu od malenkosci wolali naprzemiennie: wróbelek, piegusek (chociaz piegów to my moze mielismy po trzy na krzyz), chomiczek, kroliczek, itp… a to wszystko za spraw dziadka który nam te „imiona wymyslal”. teraz to ja slysze co najwyzej (ze wzglegu na moją budowę) glizda, albo (ze względu na charakterek) m**** lub cholera. ale to na szczescie tak zartobliwie… moj misiek nadal woli mnie jako misia albo kocice… a kot czasem jak cos chce to wola na mnie miauuuuu…
😀 😀 😀 😀
5 września 2007 o 13:05 #79857do mnie mama dlugo mowila Marysia teraz tylko czasem jej sie zdarza, tata normalnie Ola, braciak kieys mowil po prostu siostra teraz mu sie cos pomieszalo i mowi do mnie olsen
a moje kochanie prawie zawsze złotko - AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

