- Ten temat ma 9 odpowiedzi, 6 g艂os贸w, a ostatnio zosta艂 zaktualizowany 16 lat, 4 miesi膮ce temu przez
Megg.
- AutorWpisy
- 16 grudnia 2009 o 13:22 #6114
witam,
na poczatku zaznacze, ze nie jest moim celem jakies potworne odchudzanie sie, nie jestem gruba, nie ukrywam jednak, ze chcialabym zrzucic kilka kilogramow dla lepszego mieszczenia sie w mniejszych spodniach i dla lepszego samopoczucia. 馃槈swoja historie zaczne od tego, ze w okolicach wiosny tego roku zmienialam swoje nawyki zywieniowe. z tego co pamietam, moim celem bylo nie tyle schudniecie, co jedzenie zdrowiej i lepiej. niemniej jednak udalo mi sie schudnac ok 4-5 kg i czulam sie swietnie. niestety w wakacje znowu zmienilam swoje odzywianie sie – tym razem na beznadziejne – i odrobilam te stracone kilogramy.
jesli chodzi o moje wiosenne zmagania – generalnie rzecz biorac pilam duzo wody mineralnej, duzo herbaty czerwonej; staralam sie jesc w miare zdrowo (choc zrezygnowalam ze sniadan – jak jadam sniadanie, to szybko pozniej robie sie glodna i to glodna w taki nieprzyjemny, ze tak to ujme, sposob – jak rano wypijam herbate, sok, wode, to czuje sie dobrze i zaczynam byc glodna okolo 11 i wtedy jadam sniadanie), jedyne co 'zostawilam’ z 'poprzedniego’ jedzenia to cukierki – dosc duza ilosc cukierkow.. przyznaje szczerze, ze nie zawsze jadlam zdrowo, bo jak juz cos podejmuje, to wlacza mi sie moj perfekcjonizm i chce to robic na maxa (co za tym idzie, mam pewne sklonnosci do torturowania siebie ) i czesto bywalo tak, ze bardzo, BARDZO ograniczalam ilosc spozywanych pokarmow. niemniej jednak nie mialam zadnego problemu z tym, zeby pochlaniac spore ilosci pokarmow ( 馃槈 ), glownie slodkich, w sytuacjach niecodziennych, tj. podczas swiat czy jakichs wypadow. nastepnego dnia po takich 'wpadkach’ (choc nie odczuwalam tego jako wpadki) po prostu wracalam do poprzedniego jedzenia (a raczej glownie niejedzenia). tak samo nie widzialam zadnego problemu w tym zeby co jakis czas wyskoczyc gdzies na lody, frytki czy tym podobne 'grzeszki’.
jak juz wyzej wspomnialam, w wakacje udalo mi sie odrobic stracone kilogramy poprzez lamanie wszelkich regul zdrowego odzywiania (tzn pochlanianie duzych ilosci slodyczy, slonych przekasek, zjadania obfitych posilkow, jedzenie poznym wieczorem itp itd) troche mnie to sfrustrowalo i na poczatku listopada postanowilam sprobowac znowu to tracic – nie czulam sie zbyt dobrze w swoim ciele.
od listopada stracilam ok. 4 kilogramow; taktyka byla podobna do poprzedniej, z tym, ze: wlaczyla mi sie jakas psychiczna blokada do lamania swoich 'nakazow i zakazow’, tzn nie wyskakuje na zadne lody czy ciastka (gdzies w podswiadomosci obawiam sie, ze tym 'zlamie’ cale swoje starania, tak jak to sie stalo w wakacje), czekolady nie jadam w ogole, zostawilam natomiast te okropne cukierki ktore zjadalam w ilosciach.. hmm, mysle, ze mozna powiedziec, ze sporych.
problem polega na tym, ze zawsze strasznie uwielbialam slodycze teraz zjadam duzo platkow, ktore wprost uwielbiam; wlasciwie zjadam z apetytem kazde, choc najbardziej lubie platki z otrab zytnich i musli owocowekilka dni temu doszlam do wniosku, mysle, ze calkiem madrego , ze takie odchudzanie niebardzo ma sens, bo predzej czy pozniej, odchudzajac sie tak niezdrowo, obroci sie to przeciwko mnie. w zwiazku z tym mam pare pytan – licze goraco na odpowiedzi 馃檪
po pierwsze – nie ukrywam, ze mam pewna watpliwosc. skoro wiosna moje odchudzanie sie polegalo glownie na tym, ze jadlam malo 'dobrych’ rzeczy, duzo cukierkow itp, okazjonalnie pozwalalam sobie na pochloniecie naprawde znacznej ilosci slodkiego, i nie tylko, jedzenia, czulam sie dobrze i tracilam wage? zaznacze tutaj, ze ten 'efekt jojo’ byl – jestem tego pewna – spowodowany DRASTYCZNA zmiana sposobu odzywiania sie na poczatku wakacji i w sumie mozna sie dziwic, ze byl stosunkowo niewielki. w zwiazku z tym, podswiadomie jest mi trudno uwierzyc w to, ze zmiana sposobu odzywiania sie na, hmm, 'jesc wiecej’, spowoduje to samo, tj utrate wagi prosze o opinie.
po drugie – rzecz dotyczy sniadan. zjedzenie sniadania rano powoduje u mnie 1- uczucie 'zapchania’ zoladka (i poczucie duzego brzucha ), 2 – dosc szybkie nadejscie glodu ponownie, 3- to, ze pozniej zawsze jestem rankami glodna (a teraz, kiedy sniadania jadam tylko wtedy, kiedy ide na trening rano – staje sie glodna poznym rankiem, a wrecz okolo poludnia).
po trzecie – mam spory problem jesli chodzi o jedzenie wieczorem – najchetniej zjadlabym wszystko, co mam w zasiegu reki jak jestem poza domem wieczorem, to zazwyczaj nie miewam tego problemu, natomiast bedac w domu mam spory p臋d do lodowki jak tego uniknac? i co mozna w miare bezpiecznie zjadac wieczorem (ile godzin przed pojsciem spac)?
po czwarte – jak nie umrzec podczas nadchodzacych swiat??? ;)) jak to madrze rozegrac?
dzieki za ewentualne odpowiedzi i pozdrawiam serdecznie
17 grudnia 2009 o 12:59 #165158Widz臋, 偶e jeste偶my bardzo do siebie podobne. Te偶 uwielbiam s艂odycze i nie ma zamiaru z nich zrezygnowa膰, ale ograniczam je do minimum. Ale je偶li mam ochot臋 na czekolad臋 to j膮 po prostu zjem, bo po co mam by膰 z艂a 偶e nie mog臋 nic dobrego wszama膰 馃槈
Moje pytanie, wspomnia艂a偶 co偶 o treningu. Powiedz co 膰wiczysz, o jakiej porze najcz臋偶ciej i ile razy w tygodniu. Po tej odpowiedzi postaram si臋 da膰 Ci kilka wskaz贸wek.20 grudnia 2009 o 16:46 #165159Niestety nie b臋dzie 艂atwo podczas 偶wi膮t, bo wiadomo, 偶e jest to czas, kiedy je si臋 najwi臋cej, ale nie ma co si臋 za艂amywa膰. Zawsze mo偶na przecie偶 potem po膰wiczy膰, albo po prostu prze艂o偶y膰 odchudzanie na nowy rok;) Mo偶e troch臋 偶artuj臋, ale przy odchudzaniu zawsze mo偶na wspom贸c si臋 suplementami diety (du偶y wyb贸r w hellhound.pl ), wtedy nie b臋dziesz odczuwa膰 kiepskiego samopoczucia. Tylko pami臋taj o tym, 偶eby dobra膰 dla siebie odpowiednie, 偶eby sobie krzywdy nie zrobi膰. Istniej膮 te偶 diety, kt贸re polegaj膮 na tym, 偶eby nie 艂膮czy膰 ze sob膮 niekt贸rych produkt贸w, ale mo偶na je偶膰 wszystko na co si臋 ma ochot臋. Do 偶wi膮t zosta艂o jeszcze kilka dni wi臋c mo偶esz poczyta膰 o tym, co mo偶na ze sob膮 艂膮czy膰 a co nie, 偶eby je偶膰 wszystko nie przyty膰 i dobrze si臋 czu膰;)
21 grudnia 2009 o 08:37 #165160je偶li chodzi o 偶wi臋ta a przynajmniej wigili臋 to okazuje si臋 偶e nie jest tak 藕le jakby si臋 wydawa艂o 馃檪
*********************
te par臋 rad tam zawartych napewno mo偶na zastosowa膰 馃檪
31 grudnia 2009 o 18:35 #165161Ja dzisiaj walcze ze sob膮 o ustabilizowanie posi艂k贸w ale nie udaje mi si臋…jednak 偶wieta potrafi膮 rozregulowa膰 schemat jedzenia 馃槅
18 stycznia 2010 o 08:05 #165162bardzo dziekuje wszystkim za odpowiedzi i raz jeszcze prosze o porade.
to pisalam kilka dni temu:
rzecz w tym, iz najadam sie – naprawde najadam sie, nie mam ochoty na kolejne posilki, nie ciagnie mnie do jedzenia, nie mam potrzeby 'przekaszania’ czegokolwiek – jedzac w malych, czestych porcjach same zdrowe, korzystne dla odchudzania produkty. tylko ze wlasnie – ich laczna wartosc kaloryczna zazwyczaj nie przekraczala 700 kcal. od paru dni jadam sniadania, zostalam do nich przekonana 馃檪 i sluza mi na tyle, ze czuje sie naprawde dobrze przez caly dzien (gdy nie jadalam sniadan, bywalam czesto zmeczona wieczorami), powoduja tez to, ze nie mam wlasciwie poczucia glodu na wieczor – zjadam posilek okolo 16.30-18 i pozniej juz po prostu nie chce mi sie jesc. nie sadzilam, ze az tak bardzo bede sobie chwalic powrot do sniadan 馃檪
generalnie w odchudzaniu wczesniejszym robilam wiele bardzo durnych bledow, co spowodowalo m.in. skurczenie zoladka (co akurat mi bardzo pasuje) i spowolnienie przemiany materii (co mi absolutnie nie pasuje, ale pracuje nad tym 馃槈 ).
pytanie – czy powinnam 'na sile’ szukac produktow, ktore podniosa bilans kaloryczny na dany dzien i koniecznie jadac cos jeszcze ok 3h przed snem?
jak to wplynie na odchudzanie? zaznaczam, ze chcialabym schudnac tak ze dwa kilogramy, a zwlaszcza – spalic tluszcz na brzuchu i przerobic co sie da w miesnie 馃槈 nie spieszy mi sie z tym traceniem wagi jakos strasznie, spokojnie moge to rozlozyc np. na miesiac chociazby, bo doskonale mi sie jada te wszelkie dietetyczne produkty (i mam wrecz nadzieje, ze te dobre nawyki zostana mi na cale zycie, bo sa smaczne, zdrowe i mile 馃檪 ) i chodzi mi glownie o to, zeby waga nie ruszyla w gore.mysle, ze jesli mialabym sprecyzowac o co chodzi, to brzmialoby to mniej wiecej tak – 'jak wyjsc z diety 600kcal poprzedzonej miesieczna glodowka (niemalze), przyspieszajac przemiane materii a jednoczesnie redukujac wage’ 馃槈
czy dobrze rozumiem, ze podnoszenie ilosci spozywanych kcal (powoli), jednoczesnie rozkladajac posilki lepiej (jadajac sniadania i ogolnie, podczas calego dnia, 4-5 posilkow w miare regularnych odstepach czasu) wspomoze przemiane materii i odchudzanie? czy moze dac sobie spokoj z liczeniem kcal, jesli jadam zdrowo i w porcjach, ktore mnie jak najbardziej satysfakcjonuja? zaznaczam, ze wtedy, jak sadze, rzadko przekrocze te 700 kalorii dziennie… :/ problem lezy w tym, ze odzywiajac sie 'normalnie’ (cudzyslow ma duze znaczenie 馃槈 ) tez nie jadlam duzej ilosci kalorii dziennie. czasami sobie liczylam z ciekawosci i nie wychodzilo wiecej niz 850 kcal, a uwzglednialam wszelkie 'dodatki’. faktem jest, ze jedzac wtedy nie zwracalam wiekszej uwagi np na olej w potrawach, sol, ponadto jadlam duzo slodyczy i czesto miewalam wieczorne napady glodu i wtedy to dopiero pochlanialam duze ilosci kcal ze slodyczy 馃槈 wiec mimo wszystko pewnie te kalorie sa w jakis sposob ograniczony. moj dylemat jednakze polega na tym, czy koniecznie musze JESC WIECEJ, jedzac zdrowo i czesto w malych porcjach, jesli to, co jadam mnie satysfakcjonuje i nie czuje potrzeby jedzenia wiecej..?
wczoraj natomiast (17.01.09) wieczorem czulam sie zmeczona. przez dni wczesniejsze mialam niesamowitego powera 馃槈 a ze ucze sie do sesji, to spalam kilka nocy z rzedu od 1 do 5.30, wiec prawdopodobnie to to mnie 'zmorzylo’ w duzym stopniu; niemniej jednak czulam, jak kladlam sie spac, ze cos bym chetnie przekasila 馃槈 wydaje mi sie, ze to dobry objaw, bo to chyba oznacza, ze moja przemiana materii gwaltownie ruszyla i ze moge juz zwiekszac ilosc kcal. do tego wskoczylam rano na wage i malo co z niej nie spadlam, bo waga lekko spadla 馃槈 stad tez moje pytanie, o ile kcal dobrze jest zwiekszac ilosc jedzenia, zeby nie przytyc i dalej podkrecac metabolizm??
18 stycznia 2010 o 09:48 #165163Witam wszystkich 馃檪 ja mam 166 cm wzrostu i wa偶y艂am 60 kg, jestem ca艂y czas na diecie. Po 2 tygodniach schud艂am 1.5 kg. Nie spieszy mi si臋 z pozbyciem zb臋dnych kg gdy偶 robi臋 to powoli i bez 偶adnego pospiechu. Swoj膮 diet臋 ustali艂am sobie sama, troch臋 jestem obeznana w tym temacie bo mia艂am w szkole dietetyk臋. Nie g艂odz臋 si臋 bo to do niczego nie prowadzi. Jem normalnie tylko w ustalonych godzinach.
M贸j przyk艂adowy jad艂ospis dnia:
7:00 – 8:00 – 偶niadanie (zazwyczaj 2 kromeczki chleba s艂onecznikowego i herbata)
10:00 – 11:00 – kawa rozpuszczalna z mleczkiem
12:00 – 15:00 – jogurt, owoce
16:00 – 17:00 – obiad
19:00 – 20:00 – kolacja (zazwyczaj 2 jab艂ka lub jogurt Activia)Do ca艂ego dnia do艂膮czam wod臋 mineraln膮 niegazowan膮, najlepiej wypi膰 szklank臋 przed zjedzeniem obiadku. Co do s艂odkiego to wykluczy艂am ca艂kowicie. Ja ju偶 2 tydzie艅 stosuje si臋 do tej diety i na prawd臋 s膮 rezultaty, organizm przyzwyczai艂 si臋, nawet nie odczuwam ju偶 g艂odu. Pracuj臋 w biurze od 9:00 – 16:00 i przyznam, 偶e mam ma艂o ruchu. Gdybym tak zacz臋艂a wieczorami biega膰 to za艂o偶臋 si臋, 偶e po tych 2 tygodniach nie mia艂abym za sob膮 1.5 kg a pewnie ze 2.5 馃檪 Wiadomo, ka偶dy organizm jest inny. Zach臋cam do skorzystania z takiej diety, trzeba si臋 tylko przy艂o偶y膰. Mi na pocz膮tku te偶 nie by艂o 艂atwo.
18 stycznia 2010 o 09:59 #165164@Megg wrote:
Do ca艂ego dnia do艂膮czam wod臋 mineraln膮 niegazowan膮, najlepiej wypi膰 szklank臋 przed zjedzeniem obiadku.
Najlepiej chyba nie 馃槈 bo woda wtedy rozciencza kwasy zoladkowe i jedzenie gorzej sie trawi. Z tego co wiem, lepiej jest zachowac ok pol godziny przerwy w piciu przed i po jedzeniu.
18 stycznia 2010 o 13:57 #165165„Popijanie wody pomaga zrzuci膰 zb臋dne kilogramy. Szklanka wody przed ka偶dym posi艂kiem powoduje, 偶e zjadamy mniej, za偶 popijanie jej pomi臋dzy posi艂kami niweluje uczucie g艂odu i pomaga walczy膰 z napadowym podjadaniem s艂odyczy. „
http://lula.pl/lula/1,95647,6552784,Woda__pij_na_zdrowie_.html
18 stycznia 2010 o 14:08 #165166W trakcie posi艂ku lepiej wody nie popija膰, bowiem wtedy zaburza to proces trawienia.
- AutorWpisy
- Musisz si臋 zalogowa膰 by odpowiedzie膰 w tym temacie.

