kilka razy zdarzyła mi się podobna sytuacja. jednak kiedy podchodził do mnie chłopak, dobrze nam się gadało, ale nie kwapił się z poproszeniem o numer, sama zagajałam. nie chcę Cię zranić, ani obrazić, ale wydaję mi się, że gdybyż ją kompletnie oczarowała nie uciekła by Ci jak Kopciuszek.
Z drugiej strony, pomysł z plakatami wydaje się być bajkowy – o ile informacja dojdzie do Twojej królewny. I nawet jeżli po tych 1,5 h nie oddała Ci serca, to zapewniam, że będzie oczarowana takim uroczym postępowaniem i zaangażowaniem. Jeżeli wierzysz, że to mogła być przyszłożciowa znajomożć to próbuj, walcz by ją odnaleźć. Życzę szczężcia, powodzenia!