20 czerwca 2011 o 08:21
#18926
Opowiem Wam smieszna historie. Moja bratowa na studiach polonistycznych zdawala egzamin z gramatyki opisowej. Jedno z zadan dotyczylo zmiekczen. Anka podala wszelkie mozliwe przypadki, zapominajac i zdrobnieniach. Profesor pyta ja: -Pani Anno, pani jest mezatka prawda? -Tak. -To jak pani maz sie do pani zwraca czule? Chodzilo i zdrobnienie „Ania”. A moja bratowa na to z zawstydzeniem:- Kocik…

