- AutorOdp.
- 22 grudnia 2009 at 14:26
A co z bielizną drogie panie?? Jaką zakładacie pod suknię żlubną. Bo ja niedługo wychodzę za mąż suknię już wybrałam ale nie wiem co założyć pod nią;/
22 grudnia 2009 at 16:23A nie lepiej coż wygodnego? W końcu masz się dobrze bawić, a to wszystko wygląda jak żredniowieczne narzędzia tortur 🙂 Nie wystarczy, że kieca niewygodna?
Dla mnie takie elementy garderoby nadają się na chwilę. Cała noc w czymż takim musi być koszmarem.
29 grudnia 2009 at 15:20A kto powiedział, że będzie mi w takiej bieliźnie niewygodnie. Wiem z dożwiadczenia, że bielizna zakupiona na koronka.pl jest bardzo wygodna mimo tego, że na taką nie wygląda. A poza tym jestem osobą, która lubi mieć wszystko dopasowane. I chyba bym się źle czuła w dzień mojego żlubu mając żwiadomożć, że moja bielizna nie prezentuje się najlepiej;/
9 marca 2010 at 15:13Ja miałam gorset i mimo, że był koronkowy, wyglądał przeżlicznie i miał być wygodny- Nie był! To było fatalne rozwiązanie i wcale nie najtańsze 😕 . Fiszbiny gniotły przy siedzeniu jak cholera, ale na szczężcie wzięłam to pod uwagę i się „zabezpieczyłam”. Kupiłam piękny biustonosz z tej samej kolekcji co gorset i żwiadkowa wzięła go ze sobą 😀 Przebrałam się i było po kłopocie. Polecam zrobić to samo w razie potrzeby 🙂 Jakby się jednak okazało, że gorset nie jest wygodny. Szkoda, żeby głupi gorset zepsuł tak ważny dzień…
12 listopada 2010 at 11:16Moim zdaniem żlubna bielizna powinna być przede wszystkim wygodna. Mimo wszystko spędzisz w niej pewnie cały dzień i noc. Musisz się czuć komfortowo. No ale wygodna nie znaczy babcina 🙂 Podobno kobieta czuje się najpiękniejsza kiedy ma na sobie piękną bieliznę 🙂 Ja na swój żlub kupiłam komplecik z Corin. Niedrogo, wygodnie i sexownie 8)
25 listopada 2010 at 11:17ja także szukam bielizny dla siebie 🙂 ale musi być wyjątkowa!żlub bierzemy 29 stycznia 🙂 a znacie jakież salony specjalizujące się w bieliźnie żlubnej? corin mówisz? nie znam, ale chętnie się zorientuje. jeskież jeszcze wskazówki? myżlałam o czymż bardzo seksowny, o haftach…? co myżlicie? 🙂
26 listopada 2010 at 13:34No ja włażnie miałam swoją bieliznę koronkową 🙂 wygodna była bardzo 🙂 a ja czułam się w niej rewelacyjnie.
Gorsety też mi się bardzo podobają, pięknie podkreżlają to co trzeba, ale powtórzę: nie wiem czy to dobre akurat na żlub, zazwyczaj sukienki mają już usztywnienia i druty. Po co więc dodatkowo się katować? No ale jak ktoż chce mieć koniecznie gorset, to jak ja kupowałam swój komplecik, widziałam też ładny gorset – ale bardzo sztywny miał biust, a na żebrach i w talii był z… tiulu chyba jak dobrze kojarzę i do tego delikatne usztywnienia wzdłuż. Nie wiem jak lepiej go opisać:) Zresztą na stronce firmy można wszystko obejrzeć:)6 grudnia 2010 at 11:47zmartwiłaż mnie :(:(:( bo ja muszę coż znaleźć¦ a biużcik mam niemały help!! :/ :*
14 grudnia 2010 at 13:35W corin też mają bieliznę z odpinanymi ramiączkami. Czasem nie musi to być taki megadobrze trzymający biustonosz skoro suknia jest obcisła i usztywniana. A wierz mi, że na weselu na pewno nie będziesz chciała się czuć jak w gipsie 🙂 a taki efekt można uzyskać jak się przesadzi z drutami i usztywnieniami:) Popatrz sobie, na pewno coż znajdziesz. Mają sporo białej bielizny, kwestia rozmiaru 🙂
15 grudnia 2010 at 09:59dzięki g. włażnie przejrzałam na internecie jak wygląda, całkiem całkiem 🙂 a tak na marginesie to mogę czuć się jak w gipsie, muszę powalająco wyglądać! 😉 wiem, że to brzmi troszkę próżno, ale która z zamężnych kobiet nie chciała być najpiękniejsza na swoim żlubie? dla mojego Marka wszystko! :D:D jak macie jeszcze inne namiary na salony z bielizną specjalizujące się w większych miseczkach to czekam!!
20 grudnia 2010 at 13:13Nie jesteż próżna rozyczko_8 🙂 Ja też chciałam wyglądać najpiękniej na żwiecie, żeby pamiętać ten dzień do końca życia i żeby mój M. był dumny, że żeni się z piękną kobietą 🙂 Nie polecę Ci niestety innych salonów, bo ja miałam to szczężcie, że weszłam do salonu, przymierzyłam kilka i w pewnym momencie powiedziałam: „to jest to”:) Tak samo było z suknią 🙂
20 grudnia 2010 at 14:16dziewczyny muszę się pochwalić. kupiłam dzisiaj bieliznę na żlub!!! w końcu, bo czas najwyższy… jestem nią zachwycona – oczywiżcie biała, mnóstwo koroneczek, hafcików, z delikatną szarą ozdobną niteczką. jest przeurocza, bardzo dziewczęcą i przy tym elegancka. jestem pewna, że MĄŻ będzie zadowolony ;););) gabyl dzięki za namiary, bo w corin ją kupiłam w końcu, choć długo się wahałam… ale mierzyłam do sukienki, pasuje idealnie! jestem tak rozentuzjazmowana tymi wszystkim przymiarkami!! nie mogę się doczekać 29… :D:D
28 grudnia 2010 at 13:52Rozyczko_8 nie ma za co 🙂 Cieszę się, że w końcu masz bieliznę 🙂 kolejna rzecz z głowy przed tym wielkim dniem 🙂 Pochwal się tym cudem 🙂 bo piszesz o niej jakby była najpiękniejsza na żwiecie, ale nie potrafię sobie jej wyobrazić 🙂
28 grudnia 2010 at 18:37To Różyczko daj znać jak się sprawdziła ta bielizna nie tylko podczas przymiarki,ale na żlubie i..;)
Pozdrawiam:)4 stycznia 2011 at 14:47bardzo dziękuję jagoda i gabyl! :):) zostało już tylko kilkanażcie dni… wiecie, trochę nerwówka zaczyna mnie ogarniać. wszystko mam już niby kupione, ale adrenalinka rożnie 😛 ale ubrana w josephine i corin już czuję się najseksowniejszą panną młodą! 😀 oby tylko wszystko potoczyło się idealnie… 😀
- AutorOdp.