- Ten temat ma 23 odpowiedzi, 6 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 19 lat, 3 miesiące temu przez
Czerwony Kapturek.
- AutorWpisy
- 30 stycznia 2007 o 15:22 #30221
smutne …
ludzie nie doceniaja tego co maja… on sie wkoncu obudzi z reka w nocniku…30 stycznia 2007 o 16:30 #30222dziekuje Mystery, mam tez taką nadzieje 😥
30 stycznia 2007 o 16:34 #30223oj nie doceniaja…
moj tez nie docenial kiedy kochalam go tak mocno ze tylko jego widzialam na swiecie..
kiedy ja sie ocknelam.. ipokazalam pazurki odrazu docenil.. i docenia do dzisiaj 🙂
i wiem o tym ze jest we mnie okropnie zakochany… powiedzialabym chorobliwie zakochany i zazdrosny 🙂31 stycznia 2007 o 00:12 #30224eta gdybym mogła za jakis czas pisac takie słowa jak ty nazwalabym sie kobieta sukcesu…. gratuluje bo dzis wiem ze nie jest to łatwe zadanie jak sie trafi na prawdziwego samca…
31 stycznia 2007 o 10:51 #30225mnie sie wydaje że mężczyźni nie doceniają kobiet, które są na każde skinienie ich palca. Dopiery kiedy im się pokaże że tak nie jest bardziej sie starają. U mnie nigdy nie było taiej sytuacji kiedy to bym musiała latać za nim , prosić, płakać[czasami się zastanawiam czy oby nie jestem kobietą tyranem]
31 stycznia 2007 o 10:58 #30226oj Tużka ile ja sie uplakalam nie jedno wiadro lez bylo… zucalam tel. eh.. to co ja z nim przeszlam to inan panna by powiedziala dosc i by go zostawila.. ja probowalam z 3 razy ale za bardzo kocham i za kazdym razem sie dogadalismy.. wsumie nie zaluje… 🙂 tylko szkoda ze tyle sie musialo wydarzyc. 🙁
1 marca 2007 o 18:19 #30227Hej, wiem, ze to troche przestarzaly temat, ale u mnie akurat jest bardzo na czasie…
No wiec, tez sie tak zachowuje, ze zawsze pierwsza lece, tylko ze ja czasem robie glupoty… Jestem bardzo impulsywna. Wczoraj wieczorem zauwazylam, ze szukal swojej eks na necie, ktora sie na niego obrazila za to, ze nie pojechal sie z nia spotkac, no i zrobilam o to scene (bo bylam po dwoch piwkach 😕 ) Taka w stylu… „zdecyduj sie albo ona albo ja!”. No a tak wlasciwie to on z nia nie gadal od kiedy ona sie na niego obrazila. No ale skonczylo sie na tym, ze wrocilam i powiedzialam, ze przesadzilam. A on na to, ze teraz on zrobi scene i bede miala za co go opieprzac… 😕 Wiem, ze nie mowil powaznie, tylko poprostu chcial sie odgryzc, bo tez go zranilam, ale jak ja to moge naprawic… Dalej przepraszac czy moze sie nie odzywac i zaczekac az mu przejdzie? Boje sie, ze jak dam mu czas to on pomysli, ze mi naprawde niezalezy… pomozcie!
1 marca 2007 o 23:08 #30228trzeba miec po prostu swoje zdanie i nigdy przenigdy nie przepraszaj za bzdury. Ja jak cos przeskrobie to robie „słodkie” oczka ale nie mówie ze popełniłam bląd – no bo po co??? pokaż czasem pazurki, wiesz mi na nich to działa jak afrodyzjak, w sumie to nie wiem dlaczego tak sie dzieje ale tak po prostu jest,powodzenia 😆
2 marca 2007 o 15:19 #30229Dzieki, sprobuje tego chwytu, bo i tak nic innego mi nie zostalo. Wczesniej za bardzo sie balam, a poza tym myslalam, ze jesli kocha to doceni szczerosc i skruche… Jednak faceci faktycznie chyba troche inaczej to oceniaja 😕 Poza tym ile mozna przepraszac… kazdy popelnia bledy. Mysle, ze dam rady 😀 Pozdroffki ❗
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

