mi się czasami zdarzało np. w jakiejż dłuższej trasie lub w czasie wakacji na mazurach.
Kiedyż mieliżmy taka sytuację, że jechałam na egzamin na studiach i mieliżmy do przejechani ok.150 km Ja się trochę stresowałam więc mój luby zjechał do najbliższego laku na małe igraszki, żeby mnie zrelaksować 😳
I najżmieszniejsze było to jak wyjeżdżaliżmy z tego lasu na główną drogę to stał tam jakiż samochód a w nim pasażerowie, którzy szeroko się do nas użmiechali i bili nam brawo. Chyba zafundowaliżmy im mały seansik. 😀
a malucha też kiedyż przetestowaliżmy 🙂 Daje radę