Mam następującą kwestię. W kwestiach seksu moja młodsza o 6 lat żona zachowuje się miejscami jak wżciekły pies, a punktem wyjżcia jest to, że za wszelką cenę stara się abym to ja wokół niej „latał” i nie widzi potrzeby „dogodzenia” mi, tłumacząc to sennożcią, nadmiarem obowiązków, oraz brakiem pieniędzy. Z tym że był taki okres w życiu, kiedy pieniędzy było bardzo bardzo dużo, był w domu luksus, wyjazdy za granicę i prezenty dla całej jej rodziny, a żona i tak jedyne co potrafiła w seksie, to odwrócić się na bok i czekać aż ją ktoż „weźmie” i nie przejawiała żadnych fantazji erotycznych, pomimo iż wiedziała że jest to dla mnie ważne. Z tego seksualnego problemu powstał wielki dług (ok. 1.000.000 zł) – żwiadomie, czy nieżwiadomie przestałem zarabiać bo jakby przestałem dostrzegać sens utrzymywania takiej żony. Pytanie – czy kobiety są ogólnie leniwe w seksie? Bo to że lubią pieniądze to wiem.