Oj, planowanie wyjazdu to tez fajny sposob. I pogoda za oknem wtedy pieknieje… Choc teraz juz marzec, to dzisiaj mam za oknem resztki sniegu, na ktory wciaz spada deszcz… Fuj! 👿
Ja dlatego to lubię, bo potem nie tracę czasu kiedy mam wolne. I tak jak piszesz – forma ucieczki od tego, co za oknem. Od razu robi się lepiej 🙂 Ale już zaraz wiosna będzie! I więcej optymizmu. No i czas na realizowanie tego, co się zaplanowało 🙂
ja lubie siedziec wieczorem z moim jak jest tak fajnie cieplo w domku, patrzy sie przez okno a tam zawieruchy. my sobie gadamy, ogladamy filmy popijajac jakies drinki:)