- Ten temat ma 28 odpowiedzi, 21 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 13 lat, 1 miesiąc temu przez
Lucyna09.
- AutorWpisy
- 12 listopada 2012 o 16:01 #113518
hmmm zależy co i dla kogo:)
chętnie i bezinteresownie udzielam się w fundacji spełnionych marzeń i co kilka dni odwiedzam dzieciaki na oddziale szpitalnym…
a poza tym jak mam pomóc siostrze czy bratu w czymkolwiek bynajmniej nie zawsze mi się chce;)13 listopada 2012 o 11:16 #113516hehehe mnie też, ale jak ktoż jest w potrzebie to staram się nie przechodzić koło tego obojętnie:)
PS. za bycie w potrzebie nie uważam proszenia o 2zł kierownika na piwko:)
14 listopada 2012 o 08:21 #113515jak tylko mam mozliwożci i czas to oczywiżcie
21 listopada 2012 o 19:14 #113521pomoc drugiemu człowiekowi to jest cos niesamowitego…
27 listopada 2012 o 12:53 #113519magdalenkas, czy to wynika z jakiż złych dożwiadczeń, czy po prostu już tak masz?
30 listopada 2012 o 22:51 #113496@parvati wrote:
w przyrodzie istnieje tylko altruizm odzwzajemniony, wiec nawet jesli wydaje sie wam, ze cos dla kogos robicie bezinteresownie, to jest to tylko zludzenie. i jest to naukowo potwierdzone.
nawet z przeprowadzenia babci przez ulice czerpiemy korzysci-czujemy sie wtedy po prostu lepiej.
zdaje sobie z tego sprawe i dlatego nie robie z siebie na sile matki teresy.
Dokładnie. Niue robię niczego bezinteresownie. Nawet jeżli jest to tylko poprawa samopoczucia.
29 stycznia 2013 o 14:29 #113520Po co ten naukowy bełkot?:)
30 stycznia 2013 o 10:33 #113495w sumie to się nad tym nie zastanawiam, dla rodziny i znajomych dużo robię bezinteresownie, a dla obcych? zdarzyło się, ale nie często. czasem po prostu tak wychodzi, jakoż nie rozkładałam tego na czynniki pierwsze…
7 lutego 2013 o 14:36 #113522Nigdy nie mam z tym problemu, że nie dostane nic w zamian
14 lutego 2013 o 11:14 #113497Jasne bardzo często mi się to zdarza
14 marca 2013 o 10:39 #113498Tak na serio działać charytatywnie jeszcze mi się nie zdarzyło, ale pochwalę się moim meżem, który bezintersownie prowadzi zajęcia piłki nożnej dla dzieci z naszej okolicy. Sporo pracy go to kosztuje i czasu, ale jaką ma satysfakcję i bardzo to lubi 🙂
10 kwietnia 2013 o 13:20 #113517Brawo dla męża!!!:) Ja chcę przeprowadzić zbiórkę kasy na fundację spełnionych marzeń, by pomóc dzieciakom z nowotworami
13 kwietnia 2013 o 09:52 #113514Bezinteresownie jest dziż niemodne. Czasem robię coż od tak bo lepiej się poczuć.
16 kwietnia 2013 o 12:25 #113513hmm… ja pomagam, ale nie zawsze. stałam się ostrożniejsza, kiedy już parę razy „pomogłam” komuż, ale tylko mnie oszukać i kiedy zauważyłam, że wokół mnie pojawiły się osoby, które po prostu tą moją dobroć i chęć pomocy zwyczajnie wykorzystują :/ ale muszę przyznać, że zawsze, kiedy uda mi się komuż pomóc, to czuję się jak naprawdę dobry człowiek 🙂
tak więc powiedzmy, że pomagam, ale jednoczeżnie staram się być ostrożna 🙂
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

