- Ten temat ma 25 odpowiedzi, 23 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 12 lat, 4 miesiące temu przez
bulka2.
- AutorWpisy
- 28 września 2012 o 09:21 #101902
ja swojego sama zapisuję do swojej kliniki, do której chodzę od lat. w dormedzie jest taka dentystka, zawsze się ja poleca dla dzieci, bo ma takie delikatne podejscie, wiec on u niej siada i na dzien dobry prosi o znieczulenie. taki z niego jest zuch 😀
28 września 2012 o 10:50 #101912Mój niechętnie, marudzi trochę, ale jak trzeba to pójdzie, pilnuje żeby regularnie chodził na kontrolę. Nie wyobrażam sobie jak można kilka lat u dentysty nie być!
Może zrobię tak jak Malinka, sprawdzę dziecięcego dentystę i go pożlę 🙂21 stycznia 2013 o 08:42 #101893Ja mojego chłopaka zmusiłam, żeby w końcu znalazł dobrego specjalistę i wyleczył swoje dziąsła. Od jakiegoż czasu narzekał na ból i w końcu zdał sobie sprawę czym może grozić nie leczony stan zapalny dziąseł. Stosuje ApiDentic i nie ma już problemu.
21 stycznia 2013 o 12:41 #101907Hahaha czy mój chłopak chętnie chodzi do dentysty?! Hahaahha, dobre! Szczęka mu już powoli wypada, bo chłopak swoje lata już ma, ale do dentysty nie pójdzie! Co jakiż czas chodzi ze spuchniętą buzią i chowa się po kątach, żebym go nie przyłapała i nie wytargała za uszy do dentysty. Zresztą raz tylko mi się udało, potem sobie darowałam, bo przez bite pół roku dzień w dzień mi to wypominał. Nie chce mieć zębów- jego sprawa!:D
23 stycznia 2013 o 12:55 #101894Ja męża zapisuje bo on nigdy nie ma czasu i tylko mu mowie na ktora godzine i jaki dzien i idzie, nie marudzi:)
25 stycznia 2013 o 16:46 #101906zeby ma wporzadku. ale jak juz cos sie dzieje to trzeba naprawdepodbramkowej sytuacji zeby go zagonic do dentysty bo okrponie sie boi. Ostatnio np dopiero jak juz nic nie pomagalo na bol to poszedl do dentysty.
24 października 2013 o 15:19 #101915A ja nie znam osoby,która chętnie chodzi do dentysty,przynajmniej u nas w rodzinie takiej nie ma:) zawsze są przed tym duze obawy i opory,ale z drugiej strony jeżeli dbamy o swoje zęby to nie ma żadnego powodu do niepokoju.
28 listopada 2013 o 08:09 #101908mój się nie boi, ale mam na niego pewien sposób 🙂 mieszkam w Warszawie, ale sama chodzę do kliniki DOmred pod Warszawą. jak już umówię się na wizytę to mówie mu kiedy mam i proszę, żeby mnie podrzucił (nie mam prawa jazdy). On się oczywiżcie zgadza, a ja wtedy mówię – to skoro już będziesz to może tez sprawdzisz czy wszystko ok. On niechętnie ale się zgadza, bo nie ma się jak już wykręcić 🙂 Metoda sprawdzona wielokrotnie!
31 grudnia 2013 o 17:28 #101916@tiktak wrote:
mój się nie boi, ale mam na niego pewien sposób 🙂 mieszkam w Warszawie, ale sama chodzę do kliniki DOmred pod Warszawą. jak już umówię się na wizytę to mówie mu kiedy mam i proszę, żeby mnie podrzucił (nie mam prawa jazdy). On się oczywiżcie zgadza, a ja wtedy mówię – to skoro już będziesz to może tez sprawdzisz czy wszystko ok. On niechętnie ale się zgadza, bo nie ma się jak już wykręcić 🙂 Metoda sprawdzona wielokrotnie!
ha ha, dobry patent 🙂 Ciekawe, kiedy przestanie Cię podwozić? Mój chodzi regularnie, co prawda nie jakoż super chętnie, ale nie trzeba go na siłę ciągnąć 🙂 Na szczężcie!
3 stycznia 2014 o 09:40 #101917Mój mąż nie ma z tym problemu.
7 stycznia 2014 o 18:31 #101905mój mąż miał niedawno leczenie kanałowe zęba i prawie płakał jak małe dziecko z tego co mówila koleżanka-dentystka, która go leczyła
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

