- Ten temat ma 29 odpowiedzi, 13 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 16 lat, 10 miesięcy temu przez
iga.
- AutorWpisy
- 19 lipca 2009 o 08:28 #154046
Dzięki AniołStróż za odpowiedz, te objawy, o których napisałeż są identyczne do moich, u mnie dodatkowo występuje ciągła obawa, że przestane się podobać mojej koleżance i wszystko się skończy… Co do pisania programów to próbuję, ale moja wydajnożć znacznie spadła, zresztą to nie jest, aż taki problem, bo robię to w formie hobby.
Pozdrawiam forumowiczów:)
23 lipca 2009 o 15:32 #154047ed8 przeczytałam Twoje postyod początku. I jak tam sprawa się rozwija?? :)[/b]
23 lipca 2009 o 17:01 #154048Też jestem ciekawa (tak, wiem, ciekawożć to pierwszy stopień do piekła…). Podziel się (miejmy nadzieję) dobrymi wieżciami 😉
24 lipca 2009 o 14:34 #154049Rozwija się i to nawet w dobrym kierunku:) Co tydzień się odwiedzamy, dużo do siebie piszemy. Jesteżmy na etapie mówienia do siebie Skarbie… Zastanawiam się, czy jutro nie kupić mojej partnerce kwiatka “ znamy się już ponad miesiąc… Podczas rozmowy wynikło, że jest romantyczką i to może być miły prezent.
Poszedłem za radą Cleo i nic nie proponowałem mojej partnerce, to trochę dziwna sytuacja, bo piszemy do siebie Skarbie, a w teorii ona nie jest moją dziewczyną. Z drugiej strony otwarcie mówimy o naszym związku…
Dziękuję forumowiczom za zainteresowanie się sprawą, naprawdę bardzo mi pomogliżcie!
24 lipca 2009 o 15:24 #154050ale fajna historia! 🙂
to rozumiem ze jestescie juz para? pozdrawiam24 lipca 2009 o 16:23 #154051@fiona188 wrote:
ale fajna historia! 🙂
to rozumiem ze jestescie juz para? pozdrawiamW praktyce tak, ale w teorii jeszcze jej nie proponowałem, żebyżmy byli razem. Powinienem?
24 lipca 2009 o 17:13 #154052stary nic nie proponuj
jak jestescie to jestescie
nie ma czegos takiego: okej od teraz jestesmy para
to strasznie sztuczne ;p
jak wam razem fajnie to po prostu jestescie razem i tyle 😉24 lipca 2009 o 19:33 #154053@miszczu wrote:
stary nic nie proponuj
jak jestescie to jestescie
nie ma czegos takiego: okej od teraz jestesmy para
to strasznie sztuczne ;p
jak wam razem fajnie to po prostu jestescie razem i tyle 😉Jednak się wstrzymam:)
A pomysł z kupnem kwiatka jest dobry?
24 lipca 2009 o 23:56 #154054kwiatek zawsze dobry
25 lipca 2009 o 12:01 #154055kup kwiatka albo zaproponuj wyjżcie do kina, możesz ją wtedy dyskretnie wziąć za rękę 🙂 powodzenia!
25 lipca 2009 o 17:12 #154056@fiona188 wrote:
kup kwiatka albo zaproponuj wyjżcie do kina, możesz ją wtedy dyskretnie wziąć za rękę 🙂 powodzenia!
wiec to po to sie idzie do kina ? 🙂
26 lipca 2009 o 06:33 #154057Kupno kwiatka okazało się strzałem w dziesiątkę. Dziewczyna była wniebowzięta. Spędziliżmy cudowny wieczór, były użciski, pocałunki¦ Teraz niestety czeka nas dwutygodniowa przerwa w spotkaniach 🙁
Dziękuję forumowiczą za pomoc 🙂
26 lipca 2009 o 07:44 #154058@ordinary_boy wrote:
@fiona188 wrote:
kup kwiatka albo zaproponuj wyjżcie do kina, możesz ją wtedy dyskretnie wziąć za rękę 🙂 powodzenia!
wiec to po to sie idzie do kina ? 🙂
😆
9 sierpnia 2009 o 08:38 #154059Witam ponownie!
Proszę o pomoc. Wczorajszego wieczoru rozmowa z moją dziewczyną zeszła na temat byłych… Powiedziała mi, że była w toksycznym związku. Rok była z facetem, który był bardzo o nią zazdrosny, porywczy i zachłanny. Spotykała się z nim dzień w dzień, nie widywała się z innymi ludźmi. Pewnego dnia zaszło między nimi pewne nieporozumienie odnożnie spotkania, strasznie nakrzyczał na moją dziewczynę, oraz jej siostrę. Po tym akcydencie zerwali ze sobą. W tym momencie dziewczyna się popłakała… Nie wiem jak mam rozumieć tą sytuacje, ona żyła z nim rok mimo tego, że on był dla niej toksyczny. Dlaczego nie zerwała z nim wczeżniej? Nie chcę się dalej wypytywać mojej dziewczyny o szczegóły, aby nie przywoływać złych wspomnień.
Ta cała sytuacja jest dla mnie niezwykle trudna. Wręcz przewróciła do góry nogami to co wczeżniej myżlałem. Boję się, że kiedyż ja mogę się dla niej stać się taki jak jej były. Nie chcę, żeby cierpiała z mego powodu. Czasami myżlę, że może najlepiej będzie profilaktycznie zerwać ze sobą… Ja znam siebie, wiem, że nigdy bym nie podniósł głosu na moją dziewczynę, wiem to teraz. Wiem także, że czasami mi puszczają nerwy. Ona jest taka dobra, boję się, że podżwiadomie mogę te dobro wykorzystywać. Może to co napisałem brzmieć jak bełkot, ale coraz rzadziej rozum dyktuje mi słowa…
Mam strasznego doła, nie wiem co robić. Pomóżcie mi…9 sierpnia 2009 o 09:25 #154060dzizzz.. chłopie, ledwo zacząłeż być z dziewczyną a już myżlisz o zrywaniu.. profilaktycznym 🙄
ludzie stosują różne sposoby artykułowania swoich oczekiwań, potrzeb. jedna dziewczyna bez ogródek powiedziałaby Ci, co jest w stanie zaakceptować, a czego nie. inna posłuży się jakąż tkliwą/bądź nie historyjką ze swojego życia (swój subiektywny punk widzenia).. traktuj to w ten sposób, że.. jesteż o pewną wiedzę bogatszy, mniej to na względzie i.. do przodu - AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

