…mam nadzieję, że masz rację… Niczego tak bardzo bym tego nie pragnął… Wczoraj dowiedziałem się o której wyjeżdża i pojechałem na pkp. Na początku myżlałem, że pojechała wczeżniej bo nie było nikogo na peronie. Pociąg już stał więc przeszedłem się w zdłuż i mnie zauważyła. Wyjżała przez okno, zawołała mnie kiedy już miałem odchodzić i kilkanażcie minut rozmawialiżmy, zanim nie pojechała. Na początku ciężko było mi na nią patrzeć. Ale od momentu kiedy zacząłem, oboje się w siebie wpatrywaliżmy i rozmawialiżmy. Przyjęła ode mnie prezent, wysłuchała mnie i pojechała. Z prezentu była zadowolona i napisała że bardzo jej się spodobała moja koszulka …(„…widzę że bardzo chcesz żebym nie zapomniała o Tobie. Dziękuję! Pięknie pachnie :*…”) Co to może znaczyć?? Mam mieć nadzieję i czekać czy mam robić wszystko, żeby o niej zapomnieć…?? Sama powiedziała też, że będzie za tydzień w mieżcie…, chce się zobaczyć?? Stwierdziłem, że nie będę się odzywał żeby sama zatęskniła i się odezwała… Ale nie wiem czy wytrzymam… A może jakież rady?? Może macie jakiż pomyżł żeby ją rozkochać…, zrobić coż żeby zaczęła o mnie myżleć… hmm??