a moim zdaniem jeżli wyrzuty sumienia, pyskówy, kłótnie, bicie, neurotyczna miłożć, trzymanie na smyczy – sprawiają że trudno jest odejżć i są interpretowane jako „miłe, idealne wspomnienia”, to niestety ale to nie jest „standard”, tylko patologia i czas się obudzić.
tak, poczucie winy nie z powodu odejżcia albo myżlenia o innych opcjach, ale z powodu bycia w takim toksycznym związku. zdanie sobie sprawy jak bardzo marnujesz sobie życie daje skutecznego kopa na rozpęd.