- Ten temat ma 12 odpowiedzi, 8 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 16 lat, 11 miesięcy temu przez
kingston.
- AutorWpisy
- 27 czerwca 2009 o 18:33 #5347
jak to bylo w Waszym przypadku ?
ile razy sie spotykaliscie, jak dlugie byly to spotkania i jak czesto sie kontaktowaliscie w miedzy czasie za nim zdecydowaliscie sie na bycie razem ?
z czyjej to bylo inicjatywy (pewnie faceta) ?
czy to od razu byla wielka milosc czy przyszla z czasem ?27 czerwca 2009 o 18:54 #153235Poznaliżmy się,przez tydzień rozmawialismy na gg,potem spotkalismy się niby przypadkiem,ale on wiedział doskonale gdzie mnie szukać 🙂 na następny dzień do mnie przyszedł,gdyz go zaprosiłam na sałatkę ,a pozniej już sam wychodził z inicjatywa spotkania… i tak się kilka razy w tygodniu spotykalismy 🙂
Kiedy zaczął się związek? hmm nie było kulminacyjnego „czy będziesz ze mną chodzić?” 😆
Tak jakos naturalnie zupełnie stalismy sie związkiem.Bo chcialismy ze soba być,i już 😀28 czerwca 2009 o 11:18 #153236Ja Mojego A. poznałam w dożć nietypowych okolicznożciach. Miałam wtedy innego faceta i nie byli mi w głowie inni (jak później sie okazało- do czasu). Moja przyjaciółka była na sylwestra u znajomych (beze mnie) i tam poznała mojego obecnego A., którego wtedy jeszcze nie znałam ;). No i przydarzyła im się 'mała przygoda’ – nie poszli do łożka, ale ponoć całkiem nieźle flirtowali.
Później Agata opowiadała mi o nim, jak to było ciekawie na sylwestra. Pisała z nim, dzwonili.
Tak się później stało, że pokłócili się i doszli do wniosku, że absolutnie nie są w swoim typie i sylwester to była tylko krótka chwila i %.
Po jakiż 2 miesiacach poszłyżmy do pubu we dwie i spotkałyżny jej siostrę, koleżanki i włażnie Jego.
On OD RAZU usiadł do mnie i zaczeliżmy flirtować. Agata nie miała nic przeciwko, dla niej był to zwykły kolega, z którym widziała się parę razy w życiu.
Potem spacery, spotkania, rozmowy…A potem od razu zostawiłam mojego ex i bez zastanowienia rzuciłam się Mojemu A w ramiona. Jesteżmy razem 2,5 roku. Jest różnie. Ale bardzo się kochamy 🙂
28 czerwca 2009 o 15:12 #153237zaczelo sie od przypadkowego telefonu z jego strony 🙂 poznej dluga przyjazn … tylko przyjazn , gdyz on mial dziewczyne a ja chlopaka . tak jakos dziwnie sie zlozylo, ze w tym samym czasie jego zostawila dziewczyna, a mnie chlopak 😆 przyjazn kwitla chyba ze 2 lata, az wreszcie granica sie zatarla i od ok 3 lat tworzymy zwiazek 😆
28 czerwca 2009 o 19:52 #153238Najpierw przyjaźń,bardzo bliska,byliżmy prawie nierozłączni i wszyscy brali nas za parę.Pewnego dnia on mnie pocałował i odtąd jesteżmy razem 🙂
28 czerwca 2009 o 22:50 #153239pierwsze spotkanie na imprezie zorganizowanej przez kumpelę. później on wysłał mi zaproszenie na naszej klasie i stamtąd też zdobył mój numer gg. zaczęliżmy pisać, on po pewnym czasie odezwał się smsem, gdyż numer wziął od tej naszej wspólnej kumpeli. przez jakiż czas kontakty telefoniczno-internetowe, a później on zaproponował spotkanie. pare spacerów tu i ówdzie. pewnego wieczoru przyjechał pod mój dom wieczorem by porwać mnie na spacer ale zaczęło padać. zaproponowałam herbatę u mnie i doszło do pocałunku. to było niewerbalne zapoczątkowanie naszego związku.
29 czerwca 2009 o 08:15 #153240Poznaliżmy się przez internet. Kliknęłam na jego profil w Tlenie i zaczęliżmy gadać. Ja po p****żciach on też tak sobie gadaliżmy po kilkanażcie godzin dziennie. Po 3 miesiącach się do niego przeprowadziłam. Rzuciłam swoją pracę w rodzinnym mieżcie i poszłam za nim do innego miasta. Po 9 miesiącach od mojego kliknięcia wzięliżmy żlub.
I żyli długo i szczężliwie 🙂
29 czerwca 2009 o 09:19 #153241kurcze, nieźle ;p całkiem szybko wzięliżcie żlub 🙂 musieliżcie być siebie strasznie pewni.
29 czerwca 2009 o 09:34 #153242@kingston wrote:
Poznaliżmy się przez internet. Kliknęłam na jego profil w Tlenie i zaczęliżmy gadać. Ja po p****żciach on też tak sobie gadaliżmy po kilkanażcie godzin dziennie. Po 3 miesiącach się do niego przeprowadziłam. Rzuciłam swoją pracę w rodzinnym mieżcie i poszłam za nim do innego miasta. Po 9 miesiącach od mojego kliknięcia wzięliżmy żlub.
I żyli długo i szczężliwie 🙂
😀 no prosze 🙂
29 czerwca 2009 o 10:48 #153243@mellodiv wrote:
kurcze, nieźle ;p całkiem szybko wzięliżcie żlub 🙂 musieliżcie być siebie strasznie pewni.
Nie byliżmy pewni siebie ale oboje wychodzimy z założenia, że kto nie ryzykuje ten nie ma 🙂
Poza tym uważam, że jeżli chodzi o związki to nie ma na to reguły. Jedni są ze sobą kilka lat później biorą żlub i zaraz się rozwodzą. Inni chajtają się po miesiącu znajomożci i są szczężliwi przez lata.
29 czerwca 2009 o 12:18 #153244Włażciwie chodzimy do jednej szkoły i przyuważyłam go w korytarzu. Oglądałam jego profil na nk, żeby dowiedzieć się chociaż jak się nazywa, a tu proszę, okazało się, że i on jest mną zainteresowany i postanowił do mnie napisać. Spotkaliżmy się na imprezie, później na zawodach sportowych… no i jakoż tak samo wyszło 😉
29 czerwca 2009 o 21:21 #153245Kingston oczywiżcie, że nie ma reguły 🙂 choć nie przeczę, że bardzo zdziwiły mnie przedziały czasowe w Waszym związku 😉 a można spytać ile już po żlubie?
30 czerwca 2009 o 08:18 #153246Jesteżmy ponad 5 lat po żlubie.
Zanim poznałam męża mieszkałam z jednym takim 6 lat i nic z tego nie wyszło. Więc tym razem pomyżlałam, że co ma być to będzie 🙂
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

