Jak odmienne potrafią być problemy… ja długo nie mogłam zajżć w ciążę, potem zaszłam, dzieciątko obumarło i łyżeczkowanie, po roku zaszłam w ciążę, poroniłam w jej połowie synka…znowu łyzeczkownie…teraz nie mogę zajżć… 😥
Chyba kazdej dziewczynie sie kiedys tam spozniel i kazda juz panikowala ze to ciaza, ja mialm czasem nawet stresa jak dziewica jeszcze bylam jak mi sie 2 dni opoznil juz sobie jakies niepokalane wyobrazalam 😉
Autor
Wpisy
Wyświetlanie 2 wpisów - od 16 do 17 (z 17 w sumie)