Ja raczej staram sie nie szalec, chociaz kosmetykow mam mnostwo… Jesli chodzi o te „z gornej polki” to juz pisalam w innym temacie o prosystem home care eris, od ktorych sie uzaleznilam… oczywiscie nie kupuje wszystkich, ale scrub-muesli do ciala to TEN kosmetyk, ktory zawsze (mam nadzieje) bedzie stal w mojej lazience. Ale krem do twarzy l’oreal albo brazujacy johnsona w zupelnosci mi wystarcza.