- Ten temat ma 19 odpowiedzi, 9 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 2 miesiące temu przez
Kawoszka.
- AutorWpisy
- 11 kwietnia 2007 o 19:17 #1065
Depresja i smutek, to okropna sprawa. Jedna z moich przyjaciółek cierpiała na depresję. Mi też zdarza się mieć gorsze dni. Jakiż czas temu przeczytałam dwie książki o pozytywnym myżleniu i wziełam sobie do serca, to co jest w nich napisane. Wiele jest w nich o tym, że wszystko zależy od nas samych i naszego nastawienia.
Naprawdę gorąco polecam!!! jeżli przeczytacie, dajcie znać, co sądzicie
1. Iwona MAjewska-Opiełka „Korepetycje z sukcesu” to polecam na początek, fajnie napisana i skierowana do młodych ludzi.
2. Brian Tracy „Maksimum osiągnięć” to już dla nadgorliwców, ale też spoko 🙂
Obie miałam w domu ale sądzę, że nie są trudno dostępne.20 kwietnia 2007 o 19:26 #49073widze, że nikt nie czytał 🙁 a szkoda
11 lipca 2007 o 16:24 #49074to jesteżmy dwie 🙂 nikt oprócz nas nie czyta 🙂
23 listopada 2011 o 11:42 #49077pierwszą pozycję czytałam, typowy poradnik, w którym ciągle powtarza się to samo i z tego co pamiętam, to faktycznie duży nacisk kładziony jest na pozytywne myżlenie. mam wrażenie, że włażnie wizualizacja sukcesów i umiejętnożć oswojenia się ze stresem oraz wykorzystanie go jako pozytywnego czynnika, może przynieżć sukces.
4 stycznia 2012 o 02:45 #49075polecam książki A. Kępińskiego – np. Psychopatologia nerwic
16 stycznia 2012 o 20:38 #49078Polecam „Potęgę podżwiadomożci” Murphy’ego
20 stycznia 2012 o 17:27 #49079Wtam
13 lutego 2012 o 15:00 #49087Ja czytałam B. Tracyiego „Zjedz tę żabę”, a tej, którą wymienia autor niestety nie…
Na depresję, może coż włażnie o samorealizacji?… Teraz sporo się mówi o coachingu, są jakież warsztaty, szkolenia, literatura na pewno też, choć do tej pory się zbytnio nie interesowałam.
21 lutego 2012 o 21:01 #49091Nie wiem czy to co mi się zdarzało to depresje czy po prostu doły. Nie polecam jednak książek całkowicie psychologiczno medycznych bo człowiek tylko sobie zaczyna wkręcać.
Jak mam chandrę to czytam coż ambitniejszego ale w sensie wartożci. Jakież ciekawe przemyżlenia kogoż albo prozę.
Można też jak sweetcoffe proponuje pójżć się zająć sobą, żeby rozwinąć się duchowo z książką ale jak pisze mi bardziej na doła wchodzi proza niż całkowicie podręcznik trenerstwa (na rozwój też trzeba mieć trochę sił). Teraz zacząłem czytać „wszystkie kobiety don Hułana” To włażnie pisze autor który też zajmuje się rozwojem osobistym ale to jest powieżć o różnych zakrętach jakie mogą dochodzić w związkach i w ogóle w człowieku.22 lutego 2012 o 15:04 #49090Masz rację, bardzo mi się podoba Twoje podejżcie.
A znasz jakąs konkretną?22 lutego 2012 o 15:29 #49089@Kawoszka, a o czym jest ta ksiażka? Pierwszy raz słysze taki tytuł. Kto to napisał?
22 lutego 2012 o 22:24 #49088To napisał Maciej Benewicz i nie wiem czy to nie jest jego pierwsza powieżć a wczeżniej znany był ze swoich włażnie książek o rozwoju osobistym. Trochę to też widać w książce ale przynajmniej daje do myżlenia:)bo postacie się zmieniają pod wpływem różnych wydarzeń. No i jako, że jest to powieżć też psychologiczna to odpowiednie są do tego opisy stanów postaci. Dlatego piszę, że jak ktoż chce coż porozkminiać w gorszym czasie to lepiej coż takiego niż podręcznik gdzie zaraz wynajdzie sobie choroby. Moje siostry tak miewają. Nawet jak człowiek czyta ulotkę na lekarstwie o efektach ubocznych już sobie wkręcają, że mają to i to. A chyba z doła wypadało by się podnosić a nie wpędzać jeszcze bardziej.
27 lutego 2012 o 12:42 #49084no dokładnie…
Ja niedawn kupiłam ziołowe niby tabletki uspokajające, jak przeczytałąm,że nie zaleca sie prowadzenia pojazdów i mogą powodować arytmię, atak astmy i nażcie innych dolegliwożci to odłożyłam i zaparzyłam melisę ://
Widziałam w sobotę urywek kawy czy herbaty z autorem tej książki i przyznam, że brzmi sensownie. Facet zajmuje sie ciekawymi zagadnieniami codziennożci.
29 lutego 2012 o 17:48 #49086Aaaaa Maciej Bennewicz. On jest znany jeżeli chodzi o ksiazki o samodoskonaleniu się. Pytałam cię, bo lubie takie książki z wątkiem psychologicznym. Ale w TV go nie widziałam 🙂
29 lutego 2012 o 23:13 #49085Chyba wszystko co związane z psychologią to nasza codziennożć. Ja to widzę najwięcej tego w pracy- tylu ciekawych przypadków do nas wpada:) No żartuje ale w domu a zwłaszcza na pierwszych randkach które jak ktoż powiedział przypominają rozbrajanie psychologicznej miny. A jak człowiek radzi sobie na co dzień i problemy na bieżąco z ludźmi i sobą rozwiązuje to chyba już nie miewa kryzysów. W końcu kryzysy są chyba wtedy kiedy nam się nazbiera takich problemów.
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

