Kowal nawet nie wiesz jak ciężko jest uzyskać jakież rzetelne informacje na temat medycyny dalekowschodniej (przynajmniej tej tradycyjnej). Skoro organizuje to Instytut APUS , to nie jest to jakież posiedzenie u pani Gieni, gdzie Cię będą namawiać do jedzenia chińskich ciasteczek z wróżbą:)
Jeżli rzeczywiżcie wykład jest darmowy, prowadzony przez poważną instytucję to ni popadajmy w paranoję.
Ja od miesiąca robię ćwiczenia oddechowe włażnie zaczerpnięte ze starożytnej kultury chińskiej- tzw qi. W necie masz tysiąc odmian tego i nawet nie wiesz, które są te prawdziwe:) Ja zdobywałam wiedzę w księgarniach i dzięki znajomym, którzy mieszkali przez 2 lata w Chinach.
Moim zdaniem powinno się propagować medycynę dalekowschodnią, bo to naturalne zdrowie, a u nas wciąż jednak panuje moda na zachodnie diety- cud i ćwiczenia rzeźbiące sylwetkę.. A gdzie umysł? gdzie rozwój siebie?