- Ten temat ma 7 odpowiedzi, 7 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 18 lat, 4 miesiące temu przez
tygrysek.
- AutorWpisy
- 3 lutego 2008 o 17:40 #3097
zastanawiałam się gdzie to pytanie wpisać: tu czy 'kobieta i zdrowie’, ale poniewaz dotyczy panów…
czy macie jakis sposób, zeby swojego faceta nakłonić do wizyty u lekarza??? np. do dentysty albo na zwyczajna wizyte kontrolna lub podczas przeziebienia czy to aby na pewno nie grypa??
bardzo martwie sie o mojego mężczyznę, niestety prożby, groźby… moje błagania, nic do niego nie dociera… nie pójdzie i juz, choć mówię, ze to przeciez dla jego dobra. wszystko przez to ze kiedys jakis internista z wątpliwą wiedzą powiedział mu coż. teraz uwaza ze lekarze to sciemniacze, gadają głupoty i nawet jesli czlowiek jest zdrowy to zawsze cos wynajdą. ehh… juz nie mam siły… doradźcie cos… ??
3 lutego 2008 o 18:17 #106275Mój jest panikarzem, więc jak nie chce iżć, to mu zaczynam opowiadać (koniecznie obrazowo!), co mu się może dziać i wtedy idzie 😛 Tylko, niestety, czasem trzeba wymyżleć coż naprawdę strasznego albo podać przykład (np. mąż przyjaciółki miał takie same obiawy i tydzień w szpitalu leżał itp…).
3 lutego 2008 o 19:18 #106276gryp nie miewamy. przeziebienia oboje leczymy sposobami domowymi: nie dla antybiotykow.
ale z pozostalymi lekarzamu nie mamy problemow. trzeba, to idzie. ja tez nie lubie choidzic do lekarzy. nikt nie lubi…ale w koncu jestesmy dorosli.
3 lutego 2008 o 19:27 #106277Mój idzie jak musi, no, ale z przeziębieniem to nie,nie przesadzajmy.
3 lutego 2008 o 19:40 #106278no… tak szczerze mówiąc ja sama też z czyms takim jak przeziębienie nie chodze…
ale mimo wszystko sie martwie…tymbardziej, ze jest alergikiem, ma astme. ehh… ale mozliwe ze jestem troszke przewrazliwiona jesli o to chodzi:P3 lutego 2008 o 21:15 #106279jak musi to idzie sam.. 🙂 zdrowie najważniejsze 🙂
6 lutego 2008 o 15:43 #106280Jak musi to nie idzie. Już nie pamiętam kiedy był u lekarza chociaż, żeby badania zrobić. Z 5 lat temu. Nie ma szans, żeby go namówić. Gorzej jak z dzieckiem 🙂
7 lutego 2008 o 13:29 #106281mój był raz w zeszłym roku… jak chciał zwolnienie na tydzień. bo katar był co prawda niezbyt ciężki, ale w połączeniu z ciężką pracą umysłową to było dobijające… a tak? odpukać, ale raczej nie mamy powodów żeby do lekarzy biegać… na przeziębienie jest aspiryna, na szczężcie ciężej nie chorujemy, więc ani ja jego ani on mnie do lekarza nie goni.
aaa… pardon… jeszcze w zeszłym roku był też na zszywaniu na pogotowiu, bo uparł się, że zmieni mi fleczka w bucie, żebym do szewca biec nie musiała. a fleczek siedział paskudnie mocno. to mój luby go nożem ze wszystkich sił podważał… i tak się wysilił że mu się móż po paluszku omsknął… ale tak się przestraszył wodospadu krwi, że nie musiałam gonić… sam do szpitala poleciał… 😉
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

