To fakt humor sytuacyjny jest żwietny, wystarczy sobie przypomnieć scenę z syropkiem albo Fafika zapytanego o to, jak udało mu się uciec z rąk 'obcych’ 😀 hehehe
Ale włażnie do dzieci bardzo dobrze trafia taki komizm sytuacyjny, a dorosłych też nieźle bawi:) To duża zaleta Planety 51, że jest taką lekką, przyjemną w odbiorze bajką, ale i czegoż uczy.