Itor , według mojego lekarza 1 godzina dziennie – najpóźniej do 18.00 wystarczy aby spalać zbędne kalorie. Należy rozpoczynać od małego stopnia trudnożci – później podnosić go i na koniec znowu delikatnie.
Ja od 1 stycznia rozpoczynam tak maraton bo muszę trochę się uformować.
Co do diety – to jeszcze nie wiem co wybiorę – ale myżlę o jedzeniu wszystkiego na surowo ( podbobno podnosi też niesamowicie odpornożć – a z tą u mnie okropnie kiepsko ).
Trzymam za Ciebie kciuki – obyż wytrwał w zamiarze dreptania na rowerku 😀