Pogadajmy na poważny temat.

Wyświetlanie 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #5809
    tentego
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 1
    • Początkujący

    Hej dziewczyny,

    Mam nadzieję, że nie zostanę zlinczowany za założenie tematu na Waszym forum. Robię to z jednego, bardzo prostego powodu. Przyda mi się Wasze zdanie i w miarę możliwożci, obiektywne spojrzenie na tematy, który poruszę za chwilę. Liczę na szczere wypowiedzi, tylko dzięki nim możecie mi pomóc.

    Zacznę może od tego, że według obiegowej opinii jestem ponoć bardzo fajnym facetem. Czy to prawda, nie wiem. Fakt faktem mam, w zasadzie miałem, wiele przyjaciółek dla których byłem wyrocznią, alfą, omegą i wszystkim innym w sprawach sercowych i nie tylko. Sporo w życiu mam za sobą, nigdy głupi nie byłem i ich problemy, przynajmniej dla mnie, były proste. Słuchałem więc ciągle jaki to jestem mądry i jak bardzo im pomagam. Jednak to zamiast cieszyć, powodowało we mnie coraz większe niezadowolenie. Powodów było kilka, po pierwsze większożć wielogodzinnych dyskusji dotyczyło ich facetów, czasem (o zgrozo) moich kolegów, którzy (powiem delikatnie) nie traktowali swoich dziewczyn najlepiej. Czasem słyszałem od zapłakanych koleżanek takie rzeczy, że trudno było w nie uwierzyć. Choć były prawdziwe. Chwilami sytuacja bywała tak beznadziejna, że jedyne co wypadało powiedzieć takiej dziewczynie, to zdanie: gdzie masz własną godnożć? Nie mówiłem, po co dokładać do pieca¦ Koleżanek słuchałem, czasem tylko tego potrzebowały, czasem radziłem najlepiej jak mogłem. Kończyło się to na ogół tak, że wychodziły w niezłym nastroju z lepszymi myżlami na kolejny dzień. Po tygodniu czy dwóch słyszałem w skrócie jest dobrze, wróciliżmy do siebie, po miesiącu było tragicznie, znowu przychodziły zapłakane. Jestem dożć wrażliwym człowiekiem. Choć przy tym silnym psychicznie, jednak w końcu było tego za wiele, musiałem rozmowy skończyć. Za dużo mnie kosztowało, nie potrafiłem już słuchać jak jeden człowiek może drugiemu robić tak straszne rzeczy. A ten drugi człowiek, w tym przypadku dziewczyna za chłopakiem, będzie latać jak piesek za swoim panem. Czym mocniej ją kopnie, tym ona bardziej będzie o niego zabiegać. Aż straci całą swoją godnożć i umrze wszystko to, co było w niej fajne. Przepraszam, niestety tak to wygląda.

    Zdaje sobie sprawę, że dziewczyny psychicznie dojrzewają szybciej. Dlatego między innymi wczeżniej są gotowe na prawdziwy związek, na prawdziwą miłożć. Gdy dla faceta w ich wieku na ogół synonimem słowa miłożć jest sex. Z drugiej strony nie rozumiem jak można dać sobą tak pomiatać, dawać z siebie tak wiele, gdy widać, że z tego faceta nic dobrego nie będzie? To pytanie numer jeden.

    Pytanie numer dwa jest trudniejsze. Jestem na wózku i żwiadomy tego, że nie jestem stanie zaoferować dziewczynie tak wiele, jak zdrowy chłopak. Z drugiej strony naprawdę jestem żwietnym gożciem. Nigdy nie skrzywdziłbym osoby którą kocham. Mówi się, że nie liczy się okładka. Niestety, mimo prób, w moim przypadku nie znalazła się dziewczyna, która chciałaby przeczytać więcej niż kilkanażcie stron. Dlaczego? Wiem, że każdy ma prawo wybierać łatwiejsze życie. Tylko czy to, co w skrócie opisałem na przykładzie moim przyjaciółek i koleżanek, jest włażnie tym lepszym życiem?

    #160588
    Yuna
    Członek
    • Tematów: 9
    • Odp.: 44
    • Stały bywalec

    Ad.1. Mój chłopak też nie jest dla mnie najlepszy, ale jestem z nim głównie dlatego, że Go kocham. Czasami jest kochany i troskliwy a czasem jest straszny i się Go boję. Jednak te pierwsze daje mi takiej energii i nadziei, że czasem zasłania zło wyrządzone mi.

    Ad.2 Wiele kobiet zwraca uwagę głównie na wygląd, portfel i szpanerskie bryczki, takie już czasy nastały. Żeby znaleźć kochającą kobietę, która nie będzie patrzyła na wygląd jest moim zdaniem ciężko. Myżlę, że też boją się życia z taką osobą. Ciężko mi powiedzieć, myżlę, że dla mnie nie było by problemów, ale ja generalnie jestem „inna”. Mój partner jest po chemioterapii.

    #160589
    leila
    Członek
    • Tematów: 9
    • Odp.: 60
    • Stały bywalec

    Co do pierwszego pytania wydaje mi się, że to jest podobnie jak z męzczyznami…wy lubicie ”polowac”, ”zdobywac”, a nie miec podane wszystko na talerzu… Kobiety natomiast kreci, to ze chlopak nie jest do konca ”pewny”. Im bardziej on pokazuje ”rogi”, tym bardziej kobieta chce go przy sobie zatrzymac (oczywiscie o ile go kocha)…Głupie to strasznie, ale sama tak miałam., Poza tym wydaje mi się, że każdy w swoim życiu musi mieć chociaż jeden toksyczny związek… Patrząc na swój związek, związki koleżanek, mogę żmiało powiedzieć, że zaden nie jest idealny..ale czasami po prostu miłożć zażlepia i trzeba przeżyć te wszystkie straszne rzeczy, aby wreszcie miarka się przebrała i aby jedna ze stron powiedziala DOśĆ

    Co do pytanie drugiego- może Ty żwiadomy tego, że jesteż na wózku, nawet zaczynając jakaż znajomożć z góry zachowywujesz się ”koleżensko” wobec dziewczyny i po prostu nei ma chemii? Byc moze boisz sie rozczarowania i juz na poczatku odpuszczasz? Sama musze sie przyznac, ze nie wiem jakbym sie zachowała…Wiem natomiast, ze gdyby teraz mojemu facetowi cos sie stalo, to ja bym z nim na pewno zostala. Bez wzgledu na to czy bylby na wozku…

    #160590
    tentego
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 1
    • Początkujący

    leila wbrew pozorom pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. Pierwsze wrażenie, które opiera się tylko i wyłącznie na wyglądzie. Tego mi brak.

    Swoją wartożć znam i nigdy nie podchodzę do nowej znajomożci z przegranej pozycji. Choć zdarza mi się szybko rezygnować, gdy widzę, że dziewczyna traktuje znajomożć ze mną jak… jakiż dobry uczynek, który robi dla mnie, żwiata, dla samej siebie. Poza tym nie chce aby zabrzmiało to zbyt nieelegancko, lecz pomijając oczywiste, jako człowiekowi nie brakuje mi raczej niczego. Bardzo wiele kobiet potrafi wypażć blado w moich oczach. A ja nie umiem być z kimż, kogo nie będę kochał. Patrzę na znajomych, którzy są czasem z dziewczynami dla samego sexu i nie rozumiem tego.

    #160591
    Choko_Jazz
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 88
    • Stały bywalec

    Ja mysle ze po prostu nie spotkales tak silnej i zdecydowanej kobiety, dla ktorej nie licza sie rzeczy materialne i wyglad. Zdaje sobie sprawe ze takich babek nie jest wiele, wiekszosc jest po prstu wygodna i boi sie wyzwania.

    Zycze Ci abys poznal kobiete z krwi i kosci, ktora doceni to kim jestes w srodku!

    Powodzenia 8)

    #160592
    PannaAnna
    Członek
    • Tematów: 21
    • Odp.: 371
    • Pasjonat

    A ja bardzo bym chciała spotkać kiedyż kogoż takiego jak ty, dobry rozmówca. Jak na razie na mojej drodze byli jedynie – „chodzę z nią dla szpanu, lansu” bądź co gorsze dla jakiegoż durnego zakładu ;///.
    I w żadnym razie nie zraziłoby mnie to, że jesteż na wózku. Może po prostu musisz poczekać na „tę jedyną „. Na pewno taka się zjawi! :D.

    A co do wczeżniej poruszonego problemu, to myżlę, że nie do końca dobrze zrobiłeż przerywając ten rozmowy z koleżankami. One w momentach, kiedy się do ciebie zwracają czują się osamotnione, skrzywdzone. Rozumiem, że może być to czasami męczące psychicznie, bo niejednokrotnie pełnię taką rolę w swojej paczce. Jednak potem, kiedy o tym myżlę, czuję, że tą jedną rozmową pomogłam przeżyć komuż trudny okres w życiu.

    TACY LUDZIE JAK MY SĄ POTRZEBNI ! :DDD

    #160593
    Anonimowy
    Nieaktywne
    • Tematów: 11
    • Odp.: 1451
    • Maniak

    Tak tylko ile można pocieszać koleżanki i być dla nich tylko kolegą. Mam nadzieję, że spotkasz jeszcze wartożciową dziewczynę, która Cię pokocha takim jakim jesteż i będziesz dla niej najcudowniejszym facetem na żwiecie

Wyświetlanie 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę