Jak wiadomo wiele osób wyjeżdża za granicę w poszukiwaniu dobrze płatnej pracy. Czasami się zdarza tak, że wyjazd który miał być tylko na pół roku przeciąga się… do roku, do dwóch lat aż w końcu mija tyle lat, że już przyzwyczaja się do sytuacji jaka jest (że tej osoby nie ma) i nagle ta osoba postanawia wrócić…
Czy przeżyłyżcie kiedyż taką sytuację?
A może same wróciłyżcie po latach do kraju?
Jeżli tak to jak przygotować się na powrót takiej osoby? Jak będzie wyglądało wspólne mieszkanie, bo ja się czuje jakbym miała mieszkać z zupełnie mi obcą osobą… i nie wiem jak na to się przygotować. Wiem, że to tak samo będzie trudne dla osoby powracającej, bo przecież nie będzie pracować i nagle będzie zbyt dużo wolnego czasu…