- Ten temat ma 33 odpowiedzi, 11 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 15 lat, 11 miesięcy temu przez
Anonymous.
- AutorWpisy
- 21 marca 2010 o 22:05 #6421
jesteżmy razem 36 lat mąż ma zakodowane strony siedzi codziennie kilka godzin przy komputerze mało ze mną rozmawia , czy to w porządku jak ma swoje ukryte tajemnice? mnie jest bardzo przykro że mi nic nie chce powiedzieć mam złe przeczucia, co o tym sądzicie?
21 marca 2010 o 23:56 #169062Azja, mi się wydaje, że po prostu żciemniasz 😉 bądź bardziej sobą!
a co się tyczy 'późnego małżeństwa’ – polecam ekstremę! – może góry: np. Kozi Wierch w Tatrach!? – super przeżycie! Alpy – także niesamowitożci… na Himalaje nie namawiam, bo nie wytrzymacie…
dajcie się przekonać do popływania w Bałtyku 😀 bara bara :-
hehe, na mazurach też fjnie się kajakuje2 kwietnia 2010 o 12:13 #169063Musisz zainteresować go sobą, zróbcie coż razem tak, aby wróciły wspólne tematy, zainteresowania. Zrób tak, aby to on musiał zabiegać o Twoją uwagę, a nie odwrotnie. Jak się nie uda, to trzeba szukać pomocy u specjalisty. Mój przyjaciel już coż takiego przerabiał. To pewien etap rozpadu związku. Weź się za Was, powodzenia.
8 kwietnia 2010 o 09:11 #169064Zróbcie sobie jakiż wypadzik np nad jeziorko:) Powiedz mu że brakuje ci tych chwil sprzed parunastu lat, kiedy byliżcie zakochani po uszy.
13 kwietnia 2010 o 13:04 #169065A czy rozmawiałaż z mężem naprawde szczerze?? Wydaje mi sie,że popadliżcie w pewien schemat,który musisz jak najszybciej przełamac. Może jakież nowe doznania,wspólny wyjazd pomogą Wam w nawiązaniu kontaktu.
15 kwietnia 2010 o 21:14 #169066Czy mogłabyż napisać dokładniej co znaczą te zakodowane strony? Obawiam sie, że mam troszkę podobny problem ze swoim macho.
21 maja 2010 o 15:44 #169067@cieple-sloneczko wrote:
Czy mogłabyż napisać dokładniej co znaczą te zakodowane strony? Obawiam sie, że mam troszkę podobny problem ze swoim macho.
odzywam się teraz bo byłam chora wracajac do tematu mąż zna moje kody na stronach internetowych natomiast wszystkie swoje strony ukrywa ,natychmiast zmienia obraz gdy wchodzę rozmawiałam z mężem dlaczego tak postępuje odpowiedział że to jego prywatne sprawy nie musi mi wszystkiego mówić uważam ze lepsza jest szczerożć niż niedomówienia proszę o kontakt.
27 maja 2010 o 15:54 #169068@azja wrote:
mnie jest bardzo przykro że mi nic nie chce powiedzieć mam złe przeczucia, co o tym sądzicie?
No i co z tego to już nie można mieć swojej prywatnożci jak się z kimż jest?
27 maja 2010 o 17:25 #169069oczywiżcie ze mozna miec 'prywatnożć’
ale ja niczego nie ukrywam przed swoim partnerem i jezeli on ma chec sprawdzic moj telefon, poczte, gg cokolwiek może to swobodnie zrobic.ja nie mam ochoty na klotnie o 'haslo’ i dziwne podejrzenia ze skoro nie chcesz pokazac to zapewne cos tam mam ;>
poza tym to że moze sprawdzic wszystko to co chce i kiedy chce jest przyczyna tego ze po prostu tego nie robi 8)
28 maja 2010 o 20:32 #169070Podobnie jak Azja nie wiem jak mam przekonać męża do szczerożci, nieudolnie przełącza strony gdy nieraz pojawię się w pobliżu i udaje, że nic się nie stało. Pal licho jeżli ogląda jakież filmy – do tego już się prawie przyzwyczaiłam – gorzej jeżli przeglądałby jakież fora randkowe. Nie – o to go nie podejrzewam, ale jego zachowanie czasami mnie niepokoi. A jesli chodzi o hasła i poufnożć to oczywiżcie po to są i każdy ma prawo mieć swoje, zrób tak jak Ci podpowiadają i też mniej swoje hasło, nie dziel się nim z mężem. Ciekawe co powie.
Zna wszystkie? Czy on zna też twoje hasło do konta na tym forum??28 maja 2010 o 20:35 #169071mnie strasznie denerwuje jak ktos mi patrzy w monitor przez ramie, niezaleznie kto to jest i co ogladam ;p
29 maja 2010 o 00:01 #169072@Cleo wrote:
oczywiżcie ze mozna miec 'prywatnożć’
ale ja niczego nie ukrywam przed swoim partnerem i jezeli on ma chec sprawdzic moj telefon, poczte, gg cokolwiek może to swobodnie zrobic.Też nie miałem nigdy nic do ukrycia jednak nie dałbym czytać swoich sms’ów gdyż to moje prywatne rozmowy z inną osobą,poza tym nie koniecznie też ta druga osoba by sobie tego życzyła.Mi wystarczy zaufanie.
29 maja 2010 o 12:18 #169073Związek to taka sztuka kompromisów i wzajemnego zrozumienia nawet, kiedy wydaje się to bardzo trudne. Każda i każdy z nas ma jakież tajemnice. Miał tak już wczeżniej? Nie każdy człowiek czuje potrzebe dzielenia się swoimi kodami do stron w necie. To może troche coż podobnego jak rozdzielnożć majątkowa… To nie musi oznaczać nic złego. Niektórzy po prostu już tak mają. Może Twoje odczucia co do tej sytuacji to takie przysłowiowe szukanie „dziury w całym”? A może to faktycznie to jakiż poważniejszy problem… Trudno to ocenić po tak szczątkowych informacjach z forum… Napisz może coż więcej. A tymczasem polecam na pokrzepienie i może też lepsze zrozumienie ten artykuł:) —-> http://www.zwierciadlo.pl/index/sens/zagadka-milosci.html
1 czerwca 2010 o 16:00 #169074@przem1885 wrote:
Związek to taka sztuka kompromisów i wzajemnego zrozumienia nawet, kiedy wydaje się to bardzo trudne. Każda i każdy z nas ma jakież tajemnice. Miał tak już wczeżniej? Nie każdy człowiek czuje potrzebe dzielenia się swoimi kodami do stron w necie. To może troche coż podobnego jak rozdzielnożć majątkowa… To nie musi oznaczać nic złego. Niektórzy po prostu już tak mają. Może Twoje odczucia co do tej sytuacji to takie przysłowiowe szukanie „dziury w całym”? A może to faktycznie to jakiż poważniejszy problem… Trudno to ocenić po tak szczątkowych informacjach z forum… Napisz może coż więcej. A tymczasem polecam na pokrzepienie i może też lepsze zrozumienie ten artykuł:) —-> http://www.zwierciadlo.pl/ i
ndex/sens/zagadka-milosci.htmlzgadzam się z kompromisem i zrozumieniem ale do zaufania potrzeba troszeczkę szczerożći nie jestem ani zaborcza ani wżćibska by podglądac prywatne strony i nic nie mam przeciwko pornografii jeżli to ktoż lubi chodzi o to aby bliskie osoby nie robiły wrażenia że coż ukrywają nie czytam prywatnych listów ale byłoby szlachetniej jeżli ktoż opowie co ciekawego czyta lub pisze spędzając przy monitorze kilka godzin dziennie nie chcę walczyć tą samą bronią i ukrywać coż przed bliską mi osobą wolę dojżć do wspólnego porozumienia lecz mąż ucieka przed każdą rozmową lecz jestem cierpliwa i wierzę że mąż wreszcie wydorożleje i trochę mnie zrozumie do setki jeszcze troszeczkę pozdrawiam dzięki za dobre rady czekam na jeszcze pa,
1 czerwca 2010 o 21:44 #169075Nie ma to nic wspólnego z dorosłożcią i tak samo możesz Ty go zrozumieć.Niech ma swoją sferę prywatnożci tak jak Ty masz swoją.
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

